Małe co nie co
Re: Małe co nie co
Dziś w słoneczny dzień odbył się "piąty" start rakiety "Małe co nie co" mimo odczuwalnego wiatru lot był udany. Im więcej razy puszczam modele, to zauważam, że za każdym razem można spodziewać się czegoś nowego np. dzisiaj system odzysku zadziałał poprawie, ale popalił spadochron, który nie sprowadził modelu łagodnie na ziemie (model posiada małą masę, więc mógłby opadać bez systemu odzysku) tylko, że chodziło mi o łagodny lot, co umożliwiłoby nagranie spokojnego filmu przez kamerę pokładową. Po spadochronie przyszedł czas na kamerę, która była najwidoczniej za słabo umieszczona, bo mieszanka miotająca wyrzuciła spadochron wraz z nią wyleciała i spadła na ziemie kamera, co spowodowało, że już nie działa (to druga kamera w tym miesiącu).
Re: Małe co nie co
Oto filmik ze startu: http://youtu.be/8GllRZT9gYA 
Re: Małe co nie co
22.06.2012 odbył się "szósty" lot rakiety, który zaliczam do udanych! System odzysku zadziałał poprawnie, co sprawiło łagodne opadanie (tylko kamera pokładowa się wyłączyła), więc umieszczam filmik kręcony telefonem. Silnik ten polecam osobą, które tak jak ja zaczynają zabawę z modelarstwem rakietowym (C15-6 dostarcza wiele wrażeń). Obecnie nie posiadam już żadnych silników fabrycznych, więc zamówiłem kolejne od Kacpra o większym ciągu, które zapewne dostarczą większą dawkę wrażeń, niż poprzednie silniki. Jak już wcześniej wspominałem zamierzam zacząć pracę nad nowym projektem rakiety (tym razem większej) pod zamówione silniki. Nie posiadam jeszcze niezbędnych materiałów, aby zacząć pracę, ale powoli będę dążył, aby realizować projekt. Wstępnie mogę powiedzieć jak widzę model: długość całkowita, to 1m, 1,20m długości, średnica rury pcv 4,8cm, ilość stateczników 3 (balsowe) osadzone na łożu silnika. System odzysku zamierzam zrobić mechaniczny. Oto plany nie przeniesione na papier, które w czasie ruszenia prac ulegną małej zmianie.
Pozdrawiam
P.S. 22-24.06.2012 Etap I Mistrzostw Polski odbywa się na lotnisku w "Lisich Kątach", które znajduje się niedaleko Grudziądza. Nie znam całego programu, ale wiem że w niedzielę o godzinie 11:00 odbędą się dwie kolejki lotów S7 na które zamierzam jechać (jeszcze nie byłem na takim pikniku/zawodach).
Pozdrawiam
P.S. 22-24.06.2012 Etap I Mistrzostw Polski odbywa się na lotnisku w "Lisich Kątach", które znajduje się niedaleko Grudziądza. Nie znam całego programu, ale wiem że w niedzielę o godzinie 11:00 odbędą się dwie kolejki lotów S7 na które zamierzam jechać (jeszcze nie byłem na takim pikniku/zawodach).
Re: Małe co nie co
Materiał ze startu: http://youtu.be/hUgNiC1oGBs
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Małe co nie co
I właśnie...zaletą takich małych, lekkich rakietek jest możliwość puszczania ich prawie wszędzie. Niepotrzebny jest poligon w Drawsku. A frajda jest i tak.
Re: Małe co nie co
Witam
Minęło już trochę czasu od zamówionych silników (ROS 40) jak wiecie dopiero zaczynam prace nad nowym projektem jakim jest rakieta "PELIKAN 1". Ciekawiło mnie jak pracują zamówione silniki. Dzisiaj odbył się 7 start rakiety "Małe co nie co". Przerobiłem trochę rakietę poprzez nacięcie w trzech miejscach ścianek korpusu, tak aby mógł zmieścić się silnik (ROS 40). System odzysku był w drugim członie (odważnik kulisty). Podczas opadania rakiety odważnik zmienia miejsce, co powoduje wypchnięcie drugiego członu i otwarcie spadochronu. Silnik wchodził na ścisk do korpusu (bez łoża). Relacja ze startu: Mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Od dnia dzisiejszego będę puszczał modele na mniej zaludnionych terenach. Start dostarczył nam niesamowitą dawkę wrażeń. Było czuć moc tego silnika odnosząc się do poprzednich startów na silniku C15-6. Nie wiem czy umieszczony odważnik kulisty zadziałał poprawnie, bo zaraz po starcie ROS po prostu poszybował dalej zostawiając rakietę sporo niżej, co spowodowało wypchnięcie drugiego członu. Sam model opadł spokojnie na spadochronie, a silnika nie znaleźliśmy. Wiemy, że wyleciał ze strefy bezpieczeństwa. Po wszystkim odetchnęliśmy z ulga
.
Minęło już trochę czasu od zamówionych silników (ROS 40) jak wiecie dopiero zaczynam prace nad nowym projektem jakim jest rakieta "PELIKAN 1". Ciekawiło mnie jak pracują zamówione silniki. Dzisiaj odbył się 7 start rakiety "Małe co nie co". Przerobiłem trochę rakietę poprzez nacięcie w trzech miejscach ścianek korpusu, tak aby mógł zmieścić się silnik (ROS 40). System odzysku był w drugim członie (odważnik kulisty). Podczas opadania rakiety odważnik zmienia miejsce, co powoduje wypchnięcie drugiego członu i otwarcie spadochronu. Silnik wchodził na ścisk do korpusu (bez łoża). Relacja ze startu: Mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Od dnia dzisiejszego będę puszczał modele na mniej zaludnionych terenach. Start dostarczył nam niesamowitą dawkę wrażeń. Było czuć moc tego silnika odnosząc się do poprzednich startów na silniku C15-6. Nie wiem czy umieszczony odważnik kulisty zadziałał poprawnie, bo zaraz po starcie ROS po prostu poszybował dalej zostawiając rakietę sporo niżej, co spowodowało wypchnięcie drugiego członu. Sam model opadł spokojnie na spadochronie, a silnika nie znaleźliśmy. Wiemy, że wyleciał ze strefy bezpieczeństwa. Po wszystkim odetchnęliśmy z ulga
Re: Małe co nie co
Chcesz powiedziec, ze wczesniej taki odzysk dzialal?
Re: Małe co nie co
Wiem, iż to rozwiązanie nie należy do najlepszych- taki prymitywny sposób. Nie wiem czy działał, bo to była pierwsza próba, która się nie powiodła. Dużo wskazuje na to, że silnik przelatując wypchnął drugą połowę rakiety.
1. Co do odważnika kulistego, to testy robiłem na sucho: podrzucając model, który się odwracał i następowało rozdzielenie się i wyciągnięcie spadochronu.
2. Dziwi mnie, że jak na sucho chciałem przepchać silnik przez cały korpus, to nie mogłem, więc jak on wyleciał?
Chodziło mi tylko o sprawdzenie ROS'a, bo wcześniej nie miałem przyjemności działać na takich silnikach.
1. Co do odważnika kulistego, to testy robiłem na sucho: podrzucając model, który się odwracał i następowało rozdzielenie się i wyciągnięcie spadochronu.
2. Dziwi mnie, że jak na sucho chciałem przepchać silnik przez cały korpus, to nie mogłem, więc jak on wyleciał?
Chodziło mi tylko o sprawdzenie ROS'a, bo wcześniej nie miałem przyjemności działać na takich silnikach.
Re: Małe co nie co
Jak stoisz w autobusie i rusza to lecisz do tyłu, a jak hamuje to co robisz?
Tak samo rakieta - jak silnik działa to przyśpiesza, a jak nie działa to hamuje.
Masz odpowiedz
Wrzucanie metalowych przedmiotów do rakiety, która leci bardzo szybko to zawsze zły pomysł
Tak samo rakieta - jak silnik działa to przyśpiesza, a jak nie działa to hamuje.
Masz odpowiedz
Wrzucanie metalowych przedmiotów do rakiety, która leci bardzo szybko to zawsze zły pomysł
