W temacie będe prezentował rakiety Morgoth (MOdel Rakietowy GOTHerda, oraz hołd dla mistrza Tolkiena

). Narazie odbyły się 4 loty (lub "loty"): 3 modelu testowego Morgoth I (którego opis nie jest wart przytoczenia - prosta tekturowa konstrukcja bez spadochronu) z których tylko jeden zakończył się powodzeniem - w poprzednich wystrzeliło raz dyszę a raz zatyczkę, oraz 1 lot modelu Morgoth II który skończył się niepowodzeniem i zniszczeniem rakiety. Więc do rzeczy:
1. Korpus: materiał - rura PP
długość - 95cm
średnica - 5cm
grubość ścianek - okolo 2mm
waga - około 300g
2. Głowica: materiał - drewno (sosna)
długość - 10cm
3. Stateczniki: materiał - tektura modelarska 3mm utwardzona szkłem wodnym
kształt - trapez równoramienny (długości podstaw 10 i 30cm)
klejenie - żywica epoksydowa
4. Odzysk: kołnierz aerodynamiczny (o tym dlaczego za chwilę)
Spadochron z przerobionej parasolki
5. Silnik: materiał - rura PCV
- długość - 28cm
- zatyczka - szkło wodne + szamot
- dysza - szkło wodne + szamot , średnica krytyczna - podkładka stalowa 8mm
- paliwo - KNOSAL zacisk 163 (niby mało na KNOSALA, ale jakoś daje radę ;P) dwa bloki po 100g
Końcówki silnika zaginane na ciepło
Opis i założenia: Rakieta miała dość proste wyznaczone cele czyli ładny lot na przynajmniej 200m i gładki powrót na spadochronie. Chciałem także sprawdzić przydatność tak prymitywnego układu odzysku w tak dużej rakiecie (tak, wiem że do bezsensu

) do czego po starcie ostatecznie się zniechęciłem

za dużo z tym roboty przy tych wymiarach.
Relacja ze startu: Rakieta odpalona została 16.II.08r

Było w miarę bezwietrznie więc zdecydowałem się na start. Model został ustawiony na wyrzutni. Odpaliłem lont oddaliłem się na bezpieczną odległość i czekałem na efekt

. Gdy paliwo zostało zapalone zapowiadał się ładny, majestatyczny start, tymczasem po mniej więcej sekundzie rozległ się wielki huk któremu towarzyszyło długie echo. Gdy opadł dym, rakieta lub też to co z niej zostało leżała około 2 metry od wyrzutni, a w promieniu 30m od niej powbijane zostały odłamki korpusu oraz silnika. Model został skrócony o mniej więcej 40cm. Przyczyna eksplozji silnika nie jest znana - przeprowadzane były 4 testy statyczne z których każdy pracował dokładnie tak jak było to zamierzone. Żadne zmiany nie zostały wprowadzone wiec nie mam pojęcie co mogło spowodować wybuch (czekam na pomysły

)
Zdjęcia i film ze startu postaram sie wrzucić w najbliższym czasie (pojawiły się problemy

najpierw folder nie chciał się w ogóle otworzyć, teraz odtwarza się sam dźwięk bez obrazu...
Po nie powodzeniu ze startem Morgotha II podjąłem się budowy Morgotha III już z elektroniką (poleci mi ktoś jakiś prosty niezawodny układ? bo o elektronice to ja bladego pojęcia nie mam

). Najprawdopodobniej średnica krytyczna zostanie zwiększona do 10mm by uniknąć podobnych niespodzianek.
Czekam na komentarze
Pozdrawiam