Jeśli można, parę słów odemnie:
Bardzo mi się podoba skrzyneczka, planuję zrobić podobną zintegrowaną z jakimś małym akumulatorem.
Włączanie zapłonu przebiegało by również dwuetapowo, a właściwy zapłon w stylu starych zapłonników do ładunków wybuchowych: wciskany lewarek (tak jak na fimach

).
Jeśli chodzi o sprawdzanie ciągłości obwodu, to proponuję dodatkowy układ, na stałe podpięty z zasilaniem i zapłonnikiem, wraz z rezystorem żędu kilku KOhm i diodą LED. Płynący prąd, nawet 1-2 mA zaświeci spokojnie diodę nie rozgrzewając zapłonnika nawet w najmniejszym stopniu jednocześnie praktycznie nie obciążając akumulatora (gdzie prąd zapłonu jest ok. 1000 razy większy).
Planuję zastosować inne złącza niż jack, które nie bardzo się nadają do dużych prądów, na np. mikrofonowe zakręcane (np. takiehttp://
www.tme.eu/html/PL/gniazda-mikrofonowe- ... pelny.html) lub bananowe.
Pozdrawiam!