Bezwładnik {rtęciowy}??

czyli zaczynamy zabawę!
POczatkujacy
***
Posty: 91
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Bezwładnik {rtęciowy}??

Post autor: POczatkujacy »

Witam!

Myśląc o układzie wyrzucającym spadochron pomyślałem sobie żeby zrobic bezwładnik rtęciowy tego typu:

http://img90.imageshack.us/i/beztytuuqjj.jpg/



Uploaded with http://imageshack.us

Zastanawiam się czy by to zadziałało. Rtęć by była w krzywej rurce bo jak wiadomo jakby była w prostej to by układ zadziałał odrazu po skończonej pracy silnik. Czy ten bezwładnik zadziałał by dopiero po przechyleniu rakiety? Jak myślicie. Czy Rtęć można czymś innym zastąpić?[/url]
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KSard »

Nie działa - sprawdzałem. Szkoda czasu i Twojej energii.
POczatkujacy
***
Posty: 91
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Post autor: POczatkujacy »

To trochę lipnie trzeba będzie pomyśleć o jakimś UWS lub coś w te mańke.
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

perpetum tematum

Post autor: kermit »

Ksp. :)

Po raz kolejny mamy patent na zastosowanie bezwładnika rtęciowego do uruchamiania układu odzysku. :?

Dowodzi to iż nie bardzo macie pojęcie o zasadzie działania bezwładnika.



<span style="color: red">Proszę teraz czytać uważnie bo nie będę dwa razy powtarzać.</span>



Jak sama nazwa wskazuje urządzenie to działa na zasadzie wykrywania sił bezwładności, a więc nie zadziała w locie swobodnym ( gdyż występuje wtedy stan nieważkości ). Zadziała natomiast w pierwszej chwili gdy tylko pojawią się jakiekolwiek siły działające na rakietę. Podczas lotu aktywnego ( kiedy działa silnik rakietowy ), siły bezwładności działają przeciwnie do siły ciągu, więc rtęć przeleje się w kierunku przeciwnym do kierunku lotu rakiety. Natomiast w momencie zakończenia pracy silnika, do głosu dochodzą opory aerodynamiczne działające przeciwnie do kierunku lotu, a siły bezwładności jako im przeciwstawne działać będą zgodnie z nim, czyli rtęć przeleje się w kierunku lotu rakiety. Siła grawitacji jako siła bezwładnościowa jest przez bezwładnik wykrywana bezpośrednio.

Reasumując efekt działania bezwładnika jest uzależniony od wypadkowej sił bezwładnościowych. Czyli głównymi czynnikami decydującymi o jego działaniu są ciąg silnika i opory aerodynamiczne. Najczęściej w chwili zakończenia działania silnika opory aerodynamiczne są większe od ciężaru rakiety,wiec nastąpi przelanie rtęci w przeciwny kraniec bezwładnika i zwarcie obwodu przez niego sterowanego. ( wyjątkową w tym przypadku sytuacją byłoby tak powolne poruszanie się rakiety po zakończeniu pracy silnika, że opory aerodynamiczne nie przekroczyłyby jej ciężaru i wtedy decydującą rolę odgrywać zacznie siła grawitacji).



Niestety żaden patent tego nie zmieni, a jeśli ktoś uważa inaczej to jest zwolennikiem perpetum mobile, a jak wiadomo urzędy patentowe wnioski na perpetum mobile wyrzucają do kosza.



wobec tego jeśli się pojawi kolejny temat z patentem na użycie bezwładnika rtęciowego do wyrzucania spadochronu to wyląduje on w śmietniku, co uzasadnione zostało wyżej :!:
Hack
******
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: Hack »

Mysle, ze dla wiekszosci przypadkow lotu rakiety 2 bezwladniki w takim ukladzie mogly by zadzialac. Mam nadzieje, ze na rysunku nanioslem pomysl w miare czytelnie i kazdy wywnioskuje o co chodzi.



pozdrawiam swiatecznie



http://img220.imageshack.us/i/bezwladnik.jpg/









dopisane:

http://img249.imageshack.us/i/wyky.jpg/
Paul
Supersonic PROFI
Posty: 937
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Luedenscheid

Post autor: Paul »

Witam,

Obojetnie jak by do tej sprawy podejsc, faktem jest - TO JEST CZYSTA TEORIA !!! A jak wyglada praktyka ?



Przed wdrazaniej obojetnie jakiej "NOWOSACI" - nastepuja po pracach teoretycznych, prace praktyczne i gdy te pokrywaja sie w 99,9 % z teoria, to mozna myslec o opublikowaniu swojej pracy. Z tad tez, zamiast siac zamieszanie, lepsza droga bedzie zrobienie czegos takiego i pozniej zamiescic swoje praktyczne doswiadczenia ze startow rakiet. Wszystko inne to sienie zametu.

Mysle, ze Kermit wyrazil sie dostatecznie jasno na ten temat !!!



Pozdrawiam

Paul
Hack
******
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: Hack »

Ktos napisal, ze nie da sie prawidlowo wyzwolic systemu odzysku przy pomocy bezwladnika, ja pisze ze mozna, przy uzyciu dwoch.
Paul
Supersonic PROFI
Posty: 937
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Luedenscheid

Post autor: Paul »

No to czekamy na pierwsze udane loty!!!



Mysle, ze dla samej dyskusji na ten temat nie ma znaczenia kto z kad pochodzi. A czy jestem nerwowy? Mysle, ze nie, raczej znudzony takimi dyskusjami ktore nie wnosza nic sensownego i tak jak juz napisalem sieja tylko zamet w glowach poczatkujacych modelarzy.



Pozdrawiam

Paul
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

Post autor: kermit »

Biorąc pod uwagę twoje stwierdzenie ( jak wyżej ) mogę napisać tyle :

i Ja mam rację i Ty masz rację , bo ja mówię o pojedyńczym bezwładniku a Ty mówisz o zespole bezwładników i to zupełnie różnej konstrukcji połączonych układem automatyki ( spełniającym pewne funkcje logiczne ).

Wstępna analiza Twojego rozwiązania wskazuje , że może to zadziałać, ale pod jednym warunkiem , że odpowiednio zostaną dobrane zwłoki czasowe zadziałania obu bezwładników oraz czas reakcji przekaźnika.

(Molto komplikato czyli doże prawdopodobieństwo przypadkowości działania)

<span style="color: blue">Poza tym pozostaje kwestią co spowoduje rozwarcie obydwóch bezwładników w warunkach nieważkości ?????? </span>





A tak z innej beczki to mam pytanie czy jest to twoje oryginalne rozwiązanie czy wykopalisko ?

Jeśli Twoje oryginalne to można by trochę podyskutować bo mam parę niejasności co do działania przekaźnika i zasilania całego obwodu.

Jeśli jest to jednak wykopalisko to takowa dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo trudno będzie dociec co autor miał na myśli tworząc taki właśnie schemat.
Hack
******
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: Hack »

To jest uklad, ktory zastosowalem do wyzwolenia ladunku oswietleniowego w 1987 roku w modelarni Szczecinskiej SM Wspolny Dom pod kierunkiem insrtuktora Anotniego Sulisza mojego autorstwa. Srednica szklanych rurek(powodujaca nierozczlonkowanie sie rteci) to 4 mm, dlugosc pretow wtopionych w dno rurki to 4 i 20 mm. W koncach rurek wentyle wlasnej konstrukcji( po wypompowaniu powietrza miedziana koncowka zaciskana) pompka prozniowa z agregatu lodowki "Predom". Przekaznik nie pamietam z czego, ale ustawiony byl w poprzek osi lotu, do tego byl zmodyfikowany w pewien sposob.



Rakieta wystartowala 1 czerwca '87 na zabudowanym dzis juz placu na dzielnicy Niebuszewo kolo ul. Odziezowej, zadzialala zgodnie z przewidywaniem. Bylem bardzo mlody i nie dysponowalem w tym czasie aparatem, ale byc moze jest tu ktos kto moze potwierdzic to co pisze pamietajac dosc dawne dzieje. (Organizowane dni dziecka przez modelarnie)



W tamtym czasie jako czlonek modelarni startowalem w zawodach modelarskich, z rakiet w klasach: S3A , S6A i S4A, kilkakrotnie stalem na podium za co w nagrode aeroklub zafundowal loty, dzieki czemu wybralem sobie zawod pilota, to bakcyl ktorego nie da sie zwalczyc:)

Wspominam ze najtrudniej bylo wytworzyc rakietoplan dobrze latajacy w klasie S4A, co udalo sie bratu , ktory swiecil sukcesy w tej klasie latami:)



Ot wzielo mnie na wspominki, to wina tego ze temat wrocil, bardzo Was za to prszepraszam ze sie tak rozpisuje na swieta:)



Wracajac do tematu, to masz racje Kermit, mowimy odrobine o czyms innym, Ty pisales o pojedynczej sztuce. Bezwaldniki dzialaja w inny sposob, jeden dolny wlacza sie w krotszym czasie niz wylacza obwod gorny, w 3 ciej fazie lotu bezwladnego rakiety nastepuje rozlaczenie sie obu bezwladnikow o ile tor lotu posiada 3 fazy przyspieszen, istnieja takie ktore przebiegaja w inny sposob.

Odpowiadajac na pytanie podane na niebiesko, trzeba liczyc na to, ze nastapi lekki zwrot grawitacji jeszcze przed predkoscia graniczna ktora wystepuje przy opadaniu. W czasie powyzej tej predkosci na rakiete (oraz jej kazda czesc) dziala sila grawitacji ziemi. Jak wiecie predkosc graniczna to predkosc kiedy ruch jednostejnie przyspieszony zamienia sie w ruch jednostajny poniewaz opor osrodka uniemozliwia juz dalesz przyspieszanie. Zwrot taki mozna zainicjowac mocujac uklad w sposob pozwalajacy na niewielkie ruchy wokol zaczepienia w jakims punkcie calosci.

JEsli ktos probowal lotu szybowcem lub samolotem w stromej ekspozycji po w miare symetrycznym przeciagnieciu najpierw odczowal niewazkosc a po chwili coraz wiekszy swoj ciezar az do normalnej wartosci po osiegnieciu predkosci granicznej mimo ze lecial w dol.



Napewno wielu z Was pamieta klopoty w zdobywaniu materialow, srodkow etc w czasach tak zwanego realnego socjalizmu, pojawilo sie wiec wiele rozwiazan, ktore nie bazowaly na ówczesnej elektornice.

Jednym z takich rozwiazan dotyczacych wyzwalacza ktore udalo mi sie przetestowac byl uklad z mala komora barometryczna. Zdalo to egzamin 2 krotnie.



dziekuje za uwage
ODPOWIEDZ