A teraz o rakiecie ORION i projekcie GRID
W necie jest bardzo mała, wręcz znikoma ilość informacji o zastosowaniu stateczników kratowych (kratownicowych) w skali modelarskiej. Brakuje mi zwięzłego opracowania o tym jak taki statecznik ma wyglądać, jakie są kryteria projektowe, ile powinien ważyć oraz jak zachowuje się w stosunku do zwykłego statecznika aby można to było jakoś sensownie zasymulować np. w open rocket. W ciągu ostatnich kilku miesięcy mojego researchu widziałem jedną, kiepsko udokumentowaną, konstrukcję na reddicie i to chyba tyle. Nie wiedziałem, że się tym zajmę więc nigdzie nie zapisałem linka i teraz już tego posta obawiam się nie odnajdę. Ale z opisu wynikało, że to działa, po prostu nie wiadomo do końca jak dobrze
Dotychczas stateczniki do rakiet wycinałem na laserze z 3 mm sklejki. Laser jest gdzie indziej niż mieszkam i któregoś dnia gdy chciałem zbudować kolejną rakietę okazało się, że nie mam już stateczników. Żeby nie czekać kilka dni stwierdziłem, że może by tak stateczniki wydrukować. Niestety wszystkie konwencjonalne projekty nie wyglądały sensownie jeśli chodzi o wagę i wymiary. Przypomniałem sobie tego redditowego posta i wziąłem się za projekt stateczników kratownicowych które były by łatwe do wydrukowania na każdej drukarce 3D, nie ważyły by dużo i w końcu odpowiedziały na pytanie czy to w ogóle ma sens.
Za szerokość przyjąłem średnicę korpusu rakiety (rurka elektroinstalacyjna PCV 25 mm), a długość na dwie średnice czyli 50 mm. Wysokość 5 mm + przedłużenie elementu mocowania dla zwiększonej wytrzymałości. W pierwszej chwili próbowałem wymodelować kratownicę przyjmując "oczko" na około 5 mm, ale poszedłem po rozum do głowy. Stworzyłem model z pełną częścią kratownicową i przez wyłączenie w slicerze drukowania górnych i dolnych warstw środek modelu idealnie wypełnił się kratką o grubości jednej linii filamentu i w pełni modyfikowalnym zagęszczeniu. Ustawiłem ostatecznie 20% gęstość i chwilę napawałem się jaki to ja nie jestem sprytny
1. Przyjmujemy statecznik o standardowej grubości i długości wyliczonej przez podział powierzchni statecznika kratownicowego przez tą grubość, czyli dla mnie jeszcze raz: sklejka 3 mm, a zatem długość = 80 mm bo 240/3 = 80. Wysokość statecznika taka jak grid fin czyli 5 mm. 2. Zakładamy, że powierzchnia od góry nie jest kratownicą i umieszczamy na modelu "pełny" statecznik. Open rocket krzyczy że nie umie tego poprawnie zasymulować, a my godzimy się na symulację z mniej aerodynamicznym kształtem niż w rzeczywistości. Prawda jest gdzieś po środku co wykazał start próbny z silnikiem Klima B4-4, taki sam silnik był w symulacji, jednak bardziej skłaniał bym się ku opcji nr 2.
Poczekałem (cierpliwie, bo prawie dwa tygodnie) na bezwietrzne popołudnie i udałem się na mój poligon doświadczalny modląc się aby tym razem rakieta nie wpadła do rzeki. Tak ORION prezentował się na wyrzutni, z "firmową" naklejką dodaną w ciągu dwóch tygodni wypełnionych smutkiem i oczekiwaniem: Lot przebiegł wyśmienicie. Problem z lontem w pierwszej próbie trochę mnie zraził, ale za drugim razem odpalenie silnika poszło prawidłowo. Rakieta poszła w górę prosto jak strzała, wpadając w rotację w swojej osi która prawdopodobnie dodała jej stabilności. Poniżej zdjęcie z drona z naniesioną trajektorią: Dron wisiał na 49m z kamerą ustawioną lekko w dół, wiec można założyć, że góra klatki oznacza mniej więcej tą wysokość. Przy tym założeniu możemy zgrubnie oszacować wysokość na podstawie filmu. Od początku ruchu do momentu opuszczenia kadru minęło 1,33 sekundy, następnie rakieta jest 2,58 sekundy poza kadrem. Odzysk odpala się w 0,32 sekundy po pojawieniu się rakiety z powrotem w kadrze. Jeśli założymy, że rakieta osiągnęła apogeum w 1/3 lotu poza kadrem to mamy wysokość około 80,7m.
Cieszy mnie, że rakieta powróciła w jednym kawałku na spadochronie Nic nie uległo uszkodzeniu, więc w drugim locie przetestuję rakietę na silniku Klima C. Jestem ciekaw, czy mocniejszy silnik nie spowoduje jeszcze większej rotacji i w efekcie popsucia trajektorii. Podsumowując na tą chwilę: Jeśli zależy nam na upakowaniu jak największej powierzchni natarcia to statecznik kratownicowy lepiej w mojej opinii wykorzystuje zadaną objętość. Powierzchnia boczna statecznika kratownicowego jest przy tym mniejsza więc powinien (teoretycznie) mieć mniejszą tendencję do kładzenia na wiatr, zatem któryś z kolejnych testów powinien odbyć się w bardziej wietrznych warunkach. Jeśli rozkminimy poprawną symulację, to może być lekka alternatywa dla zwykłych stateczników do kolejnych stopni rakiet, bo można je w łatwy sposób uczynić składanymi bez zajmowania miejsca wewnątrz rakiety. I tym chciałbym uczynić projekt GRID więc zapraszam do wspólnego zgłębiania tematu.
P.S.1 - Jeśli miałbym być turbo naukowy to teraz powinienem oberwać z rakiety stateczniki, dociążyć tył 6 gramami ołowiu i puścić ją tak, ale chyba mi się nie chcę. Trzeba budować kolejne, większe modele na własnych silnikach, o których już niebawem...
P.S.2 - Nawrzucałem tyle fotek, że skończyły mi się chyba załączniki, więc jak ktoś potrzebuje pliki do fusion, STLe gridfinów albo jakichkolwiek elementów rakiety to udostępnię w kolejnych postach - śmiało pytać, będziem wrzucać!

