Zacisk początkowy
-
Gość
Zacisk początkowy
Witam wszystkich,
Znam definicję zacisku. Jednak nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czym jest zacisk początkowy (tzn. co to właściwie jest, jakie elementy konstrukcyjne za to odpowiadają, jak go wyliczyć), oraz nie mam pewności co do zacisku końcowego (czy jest to stosunek średnicy krytycznej do powierzchni spalania ostatnich gramów paliwa?). Istnieją jakieś optymalne wartości zacisków dla konkretnych paliw?
Znam definicję zacisku. Jednak nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czym jest zacisk początkowy (tzn. co to właściwie jest, jakie elementy konstrukcyjne za to odpowiadają, jak go wyliczyć), oraz nie mam pewności co do zacisku końcowego (czy jest to stosunek średnicy krytycznej do powierzchni spalania ostatnich gramów paliwa?). Istnieją jakieś optymalne wartości zacisków dla konkretnych paliw?
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Kwestia zacisku początkowego i końcowego to nic innego, jak próby opisania zmian zacisku w czasie pracy silnika. Zacisk nigdy nie jest stały, gdyż w trakcie pracy najczęściej zmienia się powierzchnia spalania paliwa, czasem również na skutek erozji zmienia się powierzchnia przekroju krytycznego dyszy.
-
Gość
Dla każdego paliwa ciśnienie spalania jest potęgową funkcją zacisku. Oczywiście najważniejszą zmienną jest wykładnik tej potęgi zany potocznie eksponentem.
Skrajne zaciski można zdefiniować tak:
Minimalny zacisk osiąga się przy ciśnieniu minimalnym, poniżej którego paliwo spala się niestabilnie.
Maksymalny zacisk to zacisk, przy którym ciśnienie spalania osiąga maksymalne ciśnienie wytrzymałości korpusu.
Pomiędyz tymi ekstremami mamy zacisk przy którym silnik prawidłowo pracuje. Zawiera się więc on w zakresie wyznaczanym przez stabilne spalanie i wytrzymałość silnika. Wiedząc, że najlepszy efekt energetyczny osiąga się przy rozprężaniu z ciśnienia jak największego, zacisk pracy dobiera się tak, aby ciśnienie było jak najbliżej maksymalnej wytrzymałości korpusu.
A więc zacisk pracy wylicza się samemu, w zasadzie na podstawie wytrzymałości silnika, którym dysponujesz. Dlatego wstawia się go do arkusza.
Należy tu ostrzec, że niedoświadczeni modelarze próbują stosować korpusy, ktorych wytrzymaość jest zbyt mała, aby osiągnąc poziom minimalnego ciśnienia stabilnej pracy.
Skrajne zaciski można zdefiniować tak:
Minimalny zacisk osiąga się przy ciśnieniu minimalnym, poniżej którego paliwo spala się niestabilnie.
Maksymalny zacisk to zacisk, przy którym ciśnienie spalania osiąga maksymalne ciśnienie wytrzymałości korpusu.
Pomiędyz tymi ekstremami mamy zacisk przy którym silnik prawidłowo pracuje. Zawiera się więc on w zakresie wyznaczanym przez stabilne spalanie i wytrzymałość silnika. Wiedząc, że najlepszy efekt energetyczny osiąga się przy rozprężaniu z ciśnienia jak największego, zacisk pracy dobiera się tak, aby ciśnienie było jak najbliżej maksymalnej wytrzymałości korpusu.
A więc zacisk pracy wylicza się samemu, w zasadzie na podstawie wytrzymałości silnika, którym dysponujesz. Dlatego wstawia się go do arkusza.
Należy tu ostrzec, że niedoświadczeni modelarze próbują stosować korpusy, ktorych wytrzymaość jest zbyt mała, aby osiągnąc poziom minimalnego ciśnienia stabilnej pracy.
-
Gość
-
Gość
Witam !
Czy ktoś testował maksymalny zacisk dla karmelka na sorbitolu ?
Chodzi mi o granicę fizycznej wytrzymałości takiego karmelka przed pękaniem.
Przeglądając działające silniki Nakki widzę, że zacisk w okolicach 400 jest dopuszczalny.
Problem jednak w tym, że karmelki Nakki to ideał w porównaniu z tym co wychodzi reszcie świata (patrząc chociażby na efektywność spalania).
A może ktoś testował dla wysokich zacisków karmelki uplastycznione gliceryną ? Tak na chłopski rozum to powinny trochę trudniej pękać.
Bardzo proszę o każdą wskazówkę. Korpus silnika ma dosyć dużą wytrzymałość (ponad 40MPa), więc aż kusi o zmajstrowanie czegoś na tanim karmelku przy dużym zacisku.
Pozdrawiam.
Czy ktoś testował maksymalny zacisk dla karmelka na sorbitolu ?
Chodzi mi o granicę fizycznej wytrzymałości takiego karmelka przed pękaniem.
Przeglądając działające silniki Nakki widzę, że zacisk w okolicach 400 jest dopuszczalny.
Problem jednak w tym, że karmelki Nakki to ideał w porównaniu z tym co wychodzi reszcie świata (patrząc chociażby na efektywność spalania).
A może ktoś testował dla wysokich zacisków karmelki uplastycznione gliceryną ? Tak na chłopski rozum to powinny trochę trudniej pękać.
Bardzo proszę o każdą wskazówkę. Korpus silnika ma dosyć dużą wytrzymałość (ponad 40MPa), więc aż kusi o zmajstrowanie czegoś na tanim karmelku przy dużym zacisku.
Pozdrawiam.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt: