Fotek niestety nie ma

jest filmik może potem uda mi się go wrzucić, chociaż nie wiem czy jest sens, bo film jest marnej jakości. Kręcony z ręki bo komórki nie było jak do statywu przyczepić. A i tak lewo co widać

jedyne co da się zauważyć to w pierwszych sekundach filmu ledwo wyczuwalna zmiana strumienia gazu na skutek wyrwania dyszy. - ot rura z wolno spalającym się karmelkiem.
Aha. Warto dodać:
Korpus to rura aluminiowa, nie zabezpieczona termicznie. Z testu jaki by nie był dowiedziałem się, że aluminium wytrzymało temperaturę chociaż ta pewnie i tak była niższa na skutek niskiego ciśnienia i powolnego spalania. Dysza wykonana z nierdzewki chociaż miała styczność z spalinami dość krótko to jednak mocno się rozgrzała aczkolwiek po 3minutach można było brać ją w ręce czując jeszcze delikatne pieczenie.
Korpus silnika natomiast chociaż aluminiowy to z wielkim trudem oddawał ciepło. Czekałem 10minut i mimo to ośliniony na wszelki wypaek palec po dotknięciu do niego wydawał charakterytyczne pssssssssssssssssssssssssss
PS.Piotr. Przy okazji następnego testu można by było w końcu się spotkać
Aha w sumie kolejna istotna sprawa.
Paliwo jakie użyłem to karmelka 65/35 w ilości jakiś 300gram z dodatkiem Fe2o3 - nie ja je robiłem. Uznałem że mi Fe2o3 jest zbyteczne gdyż i tak przy odpowiednim kanale i 5 segmentach silnik ma spory potencjał mocy a więc sprzedałem to za 2 browary koledze który uwielbia robić prymitywne flary. Jako że u niego gościłem wraz z silnikiem bo prosił pokazać - zainteresował się rakietami. To przy okazji robienia kolejnej flary pomyśleliśmy że co nam szkodzi wypróbować silnik hehe.
I chociaż z grubsza to nie miało sensu bo nie miałem formy do odlewania paliwa z kanałem - dlatego też paliwo wpakowaliśmy bezpośrednio jako 1 segment spalający się czołowo - jak papieros.
Od głupi nie głupi pomysł ale piwko robi swoje

a że robi się ciepło to jakiś specjalnych przeciwskazań nie widziałem i poszłoooo...
Następnym razem wrzucę już film z normalnej kamerki na statywie, z fotkami oraz porządnie odlanymi 5 segmentami.
Filmu nie ma ale chociaż fotki dyszy....


PS2. Nagar usuwa się bardzo prosto - pod bieżącą wodą. Po wyczyszczeniu nie znalazłem żadnych oznak zarówno w silniku jak i w dyszy świadczących o deformacji itp.