Pierścienie osadcze sprężyniujące

Czyli serca naszych niebolotów !
wapniak
*****
Posty: 163
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Post autor: wapniak »

Właśnie z obawy o możliwość "wypłynięcia" oringa zaproponowałem podtoczenie podkładki...
Luk
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Libiąż

Post autor: Luk »

Witam.



Chciałbym się zapytać co sądzicie na temat takiego rozwiązania.

Naszło mnie aby sfazować pierścień dociskowy od strony styku z segerem tak aby przesunąć nieco punkt przyłożenia siły. Jeżeli dobrze rozumuje pozwoliło by to na "ukierunkowanie" odkształcenia pierścienia segera tak aby przy zbyt wysokim ciśnieniu poprostu wyskakiwał z rowka nie uszkadzając korpusu...taki zawór bezpieczeństwa :wink:



Rysunek aby każdy wiedział o co kaman :lol:



Obrazek



Pozdr. Luk
Grafit_alpha3
Teoretyk
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Serock

Post autor: Grafit_alpha3 »

Może wyskoczy, ale na pewno nie spowoduje to zmniejszenia zniszczeń. Wprost przeciwnie. Zmiana geometrii którą proponujesz spowoduje zmianę nacisków powierzchniowych na krawędziowe, a więc ich znaczne zwiększenie.

Sam pierścień osadczy będzie będzie poddawany ścinaniu i zginaniu, a więc układowi bardziej niekorzystnemu niż samo ścinanie. Jego wytrzymałość znacznie się zmniejszy.

Przy niewielkich ciśnieniach w silniku może to jakoś działać. Potem na pewno nie.



IMO najlepszy pomysł jaki można zastosować to użycie w rowku znacznie twardszego materiału niż pierścień osadczy. Może to być stal po obróbkach cieplnych lub cieplno-chemicznych, ceramika. W klasycznym układzie wykorzystujemy pełną wytrzymałość pierścienia. Odkształcenie rowka jest minimalne, a ciśnienie przy którym pierścień zostanie ścięty przewidywalne.
Paul
Supersonic PROFI
Posty: 937
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Luedenscheid

Post autor: Paul »

Witam,

Mysle, ze rozwiazanie jakie podal milimetr jest dobre. Najwyzej skroci nam to silnik o 2 mm a reszta bedzie OK.... albo i nie :wink: jak dysza rabnie o konstrukcje wyrzutni. W koncu chodzi o to by silnik nie zostal rozerwany.



Paul
milimetr65
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 109
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: lublin

Post autor: milimetr65 »

może i silnik nie przeżyje ale prawie w 100% odłamków w plecacz nie będzie i chyba to jest ważne!
sqr3byk
*
Posty: 10
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: sqr3byk »

ODPOWIEDZ