Strona 1 z 5
Jak znaleźć rakiete po wylądowaniu ?
: czwartek, 8 lut 2007, 17:06
autor: Gość
Witam
pytanie:
no właśnie jak znaleźć rakietę, która wylądowała np. w wysokich trawach
odpowiedź:
można np. zastosować syrenę
a tu link do syreny, którą znalazłem w necie:
http://www.edw.com.pl/pdf/k07/21_15d.pdf
: czwartek, 8 lut 2007, 17:12
autor: Gość
można też zastosować smugacz lub migającą żaróweczkę

: czwartek, 8 lut 2007, 23:09
autor: jaskiniowiec
Smugacz tak, migająca żarówka - niezbyt. Pomysł z buczkiem stary, ale przyznam, ze chyba podany przez Ciebie schemat umożliwi zwiększenie zasięgu dźwięku. Trzeba by było kupić, zrobić i potestować
: sobota, 10 lut 2007, 13:45
autor: Gość
: sobota, 10 lut 2007, 14:32
autor: jaskiniowiec
Ale jaja, no to mnie zaskoczyło....Nie sam układ, ale fakt żemamy do czynienia z układem opracowanym specjalnie do celu, o którym mówimy.
: niedziela, 11 lut 2007, 17:23
autor: Gość
jego koszt jest niewielki 2.00zł!!! (+koszt przesyłki 13.10zł

no chyba że kupujemy u dystrybutora na mieście),
można też samemu kupić części koszt: ???
klik, klik:
http://sklep.avt.com.pl/go/_info/?id=36382
GPS
: niedziela, 4 maja 2008, 14:20
autor: Adam
Witam!
Tak se pomyślałem dziś zaraz po przebudzeniu: a gdyby wykorzystać telefon komórkowy? Operatorzy mają możliwość zlokalizowania aparatu. Ma ktoś jakąś wiedzę na ten temat? Jak dokładne jest takie wyszukiwanie i jak to w praktyce wygląda? Czy możliwe jest otrzymanie takich danych na bieżąco w warunkach poligonowych? Przy dzisiejszych cenach telefonów nie trzebaby głowić się nad piszczykami czy czymkolwiek innym...
Pozdrawiam!
: niedziela, 4 maja 2008, 14:46
autor: kermit
opiszę tojednym slowem
BZDURA
sam sobie odpowiedziałeś dlaczego bo na większość postawionych przez Ciebie pytań odpowiedź jest negatywna.
A telefonu komórkowego można użyć i do wbijania gwoździ , ale młotek będzie chyba skuteczniejszy i mniej kosztowny.
: niedziela, 4 maja 2008, 15:19
autor: jaskiniowiec
Powoluśku, <span style="font-weight: bold">Kermit</span>, proponuję poczytać artykulik o amatorskim locie stratosferycznym sondy balonowej. Tak odnalezienie polegało na tym, że dane z GPS w formie SMSa przychodziły na telefon i dzięki temu dokładnie wiedzieli gdzie wylądował próbnik. Ale to już wysoka szkoła jazdy. Poza tym: komórka to nadajnik, wystarczy mieć odbiornik z anteną kierunkową. Sprawa jest dość trudna do realizacji i wobez rozwiązań alternatywnych nie ma co sobie tym głowy zawracać, ale...komórka jest do wykorzystania.
: niedziela, 4 maja 2008, 16:14
autor: kermit
nie ma problemu tylko kto będzie smsy wysyłał ??
chyba że zaprogramujesz komputer i będzie się komórkowo łączył co parę minut i dane z gpsa przesyłał
jak dla mnie molto komplikato
a ten układzik radiowo błyskowy mógłby się nadać
co do wspominanej wyżej ceny to dotyczy ona jak rozumiem samej płytki a nie całego układu
trzeba go samemu zmontować, a to już inna sprawa kosztowa