Strona 1 z 1

Zapalarka- potrzebna pomoc

: czwartek, 27 lis 2008, 19:56
autor: ..:::DAX:::..
Witam

Chciałem prosić o pomoc w budowie zapalarki z aparatu, ponieważ ja nie mam o tym zielonego pojęcia :? Chodzi mi o to co należy dodaćzlutować, a co jest tam niepotrzebne i gdzie należy wlutować jakiś przełącznik do załączenia układu i do odpalania. Aha i ten kwadracik niechcący podczas demontażu obudowy mi się urwał. wszystko zaznaczone jest w kółku. Kabelek od tego podłączony jest do metalowej blaszki, która ma za zadanie odbijać światło i nie jest ona połączona z lampą. Wygląda to na masę czy coś w tym stylu:D. No i są tam też dwie diody jedna zielona-wskaźnik naładowania kondensatora, a druga to chyba coś żeby na zdjęciu nie było "czerwonych oczu". Jest też fotodioda. Czy to wszystko ma tak zostać??

Będę wdzięczny za każdą sugestię i pomoc.

http://img371.imageshack.us/my.php?image=ap1rk4.png

http://img352.imageshack.us/my.php?image=ap2vl1.png

http://img513.imageshack.us/my.php?image=ap3ey1.png

http://img219.imageshack.us/my.php?image=ap4yv4.pnghttp://g.imageshack.us/thpix.php

http://img367.imageshack.us/my.php?image=ap5cm6.png

: czwartek, 27 lis 2008, 20:34
autor: jaskiniowiec
Muszę Cię zmartwić. Mnie to wyglada na urwany tranformatorek. Sadząc z tego, że wychodzi z niego jeden kabelek, to jest to transformatorek od wyzwalania lampy. Jeśli tak jest, to jeszcze nic straconego, napięcie z kondensatora można puścić z kondensatora poprzez tyrystor. Urwij to w ogóle, daj baterie i mierz napięcie na kondensatorze. Powinien tam być jeden większy (najczęściej niebieski) na płytce. Tylko ostrożnie, 300V może nieźle walnąć. Co do szczegółów, to trudno o odpowiedź. Taka elektronika z aparatu jest bardzo różna i nie ma jednego sposobu na rozwiazanie. Zasada taka: masz doprowadzić do uruchomienia się przetwornicy i naładowania kondensatora. Jak Już to zadziała, to można kombinować zewnętrzny układ wyzwalania. Albo poprzez solidny włącznik, albo np tyrystorem.

: czwartek, 27 lis 2008, 23:44
autor: Kacper
Witam!



Ten urwany element to na 100% przetwornica do wyzwalania błysku a nie ładowania kondensatora. Wlutować jeszcze możesz cały palnik. Z tymi lampami błyskowymi to jest różnie. Robiłem już kilka zapalarek z takich lamp i rekord trwałości to był 1 rok inne psuły się po kilki, kilkudziesięciu odpaleniach. Trochę za delikatne te układziki. Za każdym kolejnym razem kondensator coraz dłużej się ładuje aż w końcu układ zupełnie odmawia współpracy. W każdym razie nie jest to wina rozładowania baterii a może uszkadzania się kondensatora. Sam nie wiem.