No to pochwalę się moimi postępami

Jedynym paliwem jak do tej pory jest karmelek. Wielu zapłonów próbowałem, najlepszym jak do tej pory jest drut oporowy. Odpalanie z akumulatora z odległości 30m w czasie mniejszym niż 0,5sec. Co do samych silników, to zaczynałem od silników z rurki PCV. Nieudanych prób samego zapłonu miałem mnóstwo. Kolejny problem który przerabiałem to stosowanie gipsu zamiast cementu na dysze i zatyczki. Po drodze pojawiały się drobne problemy takie jak np. niedostateczne uszczelnienie kanału przy formowaniu cementowej zatyczki. Cement przepłynął, no i zatkał kanał, wiązało się to z moją pierwszą eksplozją

. Nie wyobrażajcie sobie teraz nie wiadomo czego, bo silnik zrobiony był z rurki PCV 3/4 i miał w sobie ok 60g karmelka, także eksplozja mizerna, ale lekcja bezcenna
Moim najnowszym dziełem były dwa silniki o masie brutto 1200gram, samego paliwa 750gram (ważone z dokładnością do 10gram). Paliwem karmelek 64/36. Korpus stanowiła rura aluminiowa o długości 500mm, średnicy zewnętrznej 40mm i grubości ścian 2mm. Średnica dyszy w najmniejszym miejscu 12mm. Kąt stożka wylotowego 30stopni, wlotowego 80-85stopni (nie mierzyłem, znalazłem takie krzywe podkładki w castoramie i pomyślałem, że się nadają

). Średnica kanału 11-12mm. Dużą różnicą między tymi, a silnikami opisanymi na tym forum, było to, że nie robiłem bloków z paliwa. Karmelek wlany był bezpośrednio do silnika, w którym znajdował się rdzeń (każdy silnik wykonuję w ten sposób), stosuję ochładzalniki w taki sposób, aby kierunek krystalizacji karmelka był kierunkowy. Czyli aby w każdym przekroju prostopadłym front krystalizacji zbliżał się do rdzenia. Kolejny etap jest najważniejszy, bo trzeba w dobrym momencie wyciągnąć rdzeń, jeżeli będzie Was to ciekawiło mogę trochę więcej o tym napisać.
Pierwszy test poszedł wzorowo, silnik pracował 1,3sec. Z moich wyliczeń impuls wyniósł 136sec (+- 50

, nie będę tutaj opisywał moich wyliczeń, chyba że będą Was ciekawiły )
W drugim teście silnik eksplodował po 0,5sec

Obstawiam, że wina leży albo w zbyt małej średnicy krytycznej (12mm) lub w zbyt chudych ściankach silnika (2mm). Jest to drugi wybuch przy około 20próbach udanych. Jedyną różnicą pomiędzy tymi dwoma silnikami (poza tym że jeden wybuchł

) było zalanie dyszy woskiem. Pomyślałem, że przyspieszy to osiągnięcie przez silnik większej mocy w krótszym czasie, no i miałem rację. Silnik od razu zagadał, w przeciwieństwie do pierwszego który ok 0,2-0,3sec dmuchał sobie zanim nabrał mocy.
a co Wy Panowie o tym wszystkim myślicie?
