Bellis II
: czwartek, 25 wrz 2014, 19:22
Witam
Z opóźnieniem, ale lepiej późno niż wcale, prezentuję model dwufunkcyjny BELLIS II.
Ano dwufunkcyjny bo posiada jedną górę (korpus, elektronika, przedział spadochonowy i głowica) oraz dwa osobne doły.
Każdy dół ma swoje usterzenie i zrobiony został pod dwa zespoły napędowe:
1) 3szt silników Wessex - wówczas rakieta przyjmuje oznaczenie Bellis II WX3
2) silnik hybrydowy Pomorzan SF2 - wówczas oznaczenie Bellis II SF2
Gabaryty:
kaliber - 5" (127mm)
długość - 1500mm (SF2) i 1300mm (WX3)
masa startowa - 6900g (SF2) i 6200g (WX3)
Odzysk:
Pilot + główny umieszcone obok siebie pod głowicą - kadłub posiada przegrodę pionową.
Wyzwalane pirotechnicznie impulsami z altimetru SL-100.
Płyta elektroniki mieści również GPS tracker'a.
Obrazki z budowy: (zamiast SF2 symbolicznie rura alu)
Model/e/ pojechał do Piły na FM2014:
W drugim dniu festiwalu Bellis II WX3 odbyła swój lot.
Film z lotu
Osiągi:
Pułap : 460 metrów
Max prędkość : 85 m/s
Max przyspieszenie : 45 m/s2
Ogólnie lot udany, ale ....
Drobne uszkodzenia krawędzi korpusu spowodowane szarpnieciem linką pilota.
Nie "odpalony" spadochron główny - szybkie przyziemienie w wyniku czego wypadła podkładka trzymająca silniki przed wypadnięciem.
Oględziny wstępne potwierdziły, że elektronika działała poprawnie. Zapalnik był dobry. Podczas startu oba zapalniki miały ciągłość prądową.
(Początkowo nie byłem pewein czy wysłuchałem w popiskiwaniu połączenie obu, jednak po chwili namysłu jestem pewien że altimetr sygnalizował oba).
Zatem możliwość pozostaje jedna. Podczas startu, odstrzału głowicy lub szarpnięcia pilota styk zapalnika wypiął się ze złącza lub przynajmniej stracił ciągłość elektryczną. Ot cała historyja.
Druga wersja rakiety czeka na swój start. Oczywiście po kosmetycznej naprawie krawędzi kadłuba i przerobieniu mocowania zapalników odzysku na pewniejsze.
pozdrawiam
edit// Jednak śledztwo przybrało nieoczekiwany obrót. Analiza filmu (podpinanie zapalnika) ze słuchawkami na uszach i głośność na max'a pozwoliły usłyszeć że zapalnik spadochronu głównego już na ziemi nie miał ciągłości. Zapewne upychając szmaty coś się rozłączyło. Wychodzi na to że w tym wieku check lista czytana staje się obowiązkowa. No i konieczna jest zmiana mocowania zapalników. Ehh
Z opóźnieniem, ale lepiej późno niż wcale, prezentuję model dwufunkcyjny BELLIS II.
Ano dwufunkcyjny bo posiada jedną górę (korpus, elektronika, przedział spadochonowy i głowica) oraz dwa osobne doły.
Każdy dół ma swoje usterzenie i zrobiony został pod dwa zespoły napędowe:
1) 3szt silników Wessex - wówczas rakieta przyjmuje oznaczenie Bellis II WX3
2) silnik hybrydowy Pomorzan SF2 - wówczas oznaczenie Bellis II SF2
Gabaryty:
kaliber - 5" (127mm)
długość - 1500mm (SF2) i 1300mm (WX3)
masa startowa - 6900g (SF2) i 6200g (WX3)
Odzysk:
Pilot + główny umieszcone obok siebie pod głowicą - kadłub posiada przegrodę pionową.
Wyzwalane pirotechnicznie impulsami z altimetru SL-100.
Płyta elektroniki mieści również GPS tracker'a.
Obrazki z budowy: (zamiast SF2 symbolicznie rura alu)
Model/e/ pojechał do Piły na FM2014:
W drugim dniu festiwalu Bellis II WX3 odbyła swój lot.
Film z lotu
Osiągi:
Pułap : 460 metrów
Max prędkość : 85 m/s
Max przyspieszenie : 45 m/s2
Ogólnie lot udany, ale ....
Drobne uszkodzenia krawędzi korpusu spowodowane szarpnieciem linką pilota.
Nie "odpalony" spadochron główny - szybkie przyziemienie w wyniku czego wypadła podkładka trzymająca silniki przed wypadnięciem.
Oględziny wstępne potwierdziły, że elektronika działała poprawnie. Zapalnik był dobry. Podczas startu oba zapalniki miały ciągłość prądową.
(Początkowo nie byłem pewein czy wysłuchałem w popiskiwaniu połączenie obu, jednak po chwili namysłu jestem pewien że altimetr sygnalizował oba).
Zatem możliwość pozostaje jedna. Podczas startu, odstrzału głowicy lub szarpnięcia pilota styk zapalnika wypiął się ze złącza lub przynajmniej stracił ciągłość elektryczną. Ot cała historyja.
Druga wersja rakiety czeka na swój start. Oczywiście po kosmetycznej naprawie krawędzi kadłuba i przerobieniu mocowania zapalników odzysku na pewniejsze.
pozdrawiam
edit// Jednak śledztwo przybrało nieoczekiwany obrót. Analiza filmu (podpinanie zapalnika) ze słuchawkami na uszach i głośność na max'a pozwoliły usłyszeć że zapalnik spadochronu głównego już na ziemi nie miał ciągłości. Zapewne upychając szmaty coś się rozłączyło. Wychodzi na to że w tym wieku check lista czytana staje się obowiązkowa. No i konieczna jest zmiana mocowania zapalników. Ehh



