Strona 1 z 1

BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 11:07
autor: przemo
Witam
Przedstawiam projekt, nad którym siedzę i mam nadzieję, że do FM zdąrzę, bo to ma być rakieta licencyjna.
Bellis (pol. stokrotka) - oby co najmniej stukrotnie startowała i lądowała :wink:

Szykowana jest pod Wessex'a lub Shermully.
Dokumentację szczegółową dostarczę na FM, a oto ogólna charakterystyka:

kaliber 83mm
Elektronika : Stratologger SL-100 dual deploy + bat 9V + GPS Tracker TK102
projekt.jpg
projekt.jpg (124.28 KiB) Przejrzano 11731 razy
projekt3d.jpg
projekt3d.jpg (22.11 KiB) Przejrzano 11731 razy
Symulacja lotu dla Wessex:
projekt symulacja.jpg
projekt symulacja.jpg (175.51 KiB) Przejrzano 11731 razy
Symulacja lotu dla Schermully:
projekt symulacja SCH.jpg
projekt symulacja SCH.jpg (193.13 KiB) Przejrzano 11731 razy
Kilka zdjęć z przed tygodnia:
DSCF3489.JPG
DSCF3489.JPG (550.89 KiB) Przejrzano 11731 razy
DSCF3490.JPG
DSCF3490.JPG (563.72 KiB) Przejrzano 11731 razy
DSCF3491.JPG
DSCF3491.JPG (690.87 KiB) Przejrzano 11731 razy
DSCF3492.JPG
DSCF3492.JPG (624.08 KiB) Przejrzano 11731 razy
DSCF3493.JPG
DSCF3493.JPG (700.78 KiB) Przejrzano 11731 razy
Rakieta przygotowywana z podwójnym odzyskiem.
Odzysk 1 - pirotechniczny (zapalnik fabryczny + wacik NC)
Odzysk 2 - mechaniczy (elektromagnes ciągnący F=2,6kg) zwalniający zaczep mojego opracowania.

Mimo, że testy póki co pokazują niezawodną pracę drugiego odzysku, prawdopodobnie lot licencyjny odbędzie się na pojedynczym (obu) odzysku z pułapu.
Sumulacja dla wiatru 2 m/s wyglądałaby tak:
projekt recowery 1x.jpg
projekt recowery 1x.jpg (150.69 KiB) Przejrzano 11731 razy
Drugi lot (daj Boże :grin:) odbyłby sie z podwójnym odzyskiem. Pilot na pułapie i głóny na 100m.
Symulacja dla wiatru 2 m/s wyglądałaby tak:
cdn... (bo już nie przyjmuje załączników ;) )

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 11:16
autor: KSard
Witam

Profesjonalna symulacja :)

Proponuję zgłosić się dodatkowo do konkursu na lot dedykowany.
Duża szansa na zwycięstwo ! :)

ps

fajny model - mam nadzieję zobaczyć go w Toruniu.

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 11:28
autor: przemo
..cd a jednak załącznika nie będzie bo nawet w nowym poście "krzyczy", że limit przekroczony. ;)
No nic poradzimy sobie linkiem:
Symulacja odzysk x2

Na dzień dzisiejszy korpus posklejany i wyszpachlowany, grodzie elektroniki wlepione.
Głowicę muszę doszpachlować do kalibra bo okazała się mniejsza niż rura o 1-1,5mm na średnicy.
Reszta kalkulacji jak widać w pierwszym poście już zrobiona, zatem można wycinać i wklejać stateczniki.
Myślę że się wyrobię. :smile:

@Ksard - dziękuję za miłe słowo, oczywiście będę w Toruniu.
W osobnym wątku (FM2013) zaraz zapodam co planuję.

pozdrawiam
Przemo

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 11:48
autor: verex
Cześć!

Ładna rakieta się szykuje. Widzę, że zrobiłeś podwójny odzysk przy głowicy, a więc jeden spadochron pod drugim. Dopatrzyłem się tam jakiegoś serwa... Mógłbyś napisać coś więcej, jak to konkretnie rozwiązałeś? :wink: Mam nadzieję, że będę mógł się bliżej temu przyjrzeć w Toruniu.

I coś czego dopatrzyłem się na zdjęciu - ta czarna obręcz z rurami... Szykujesz wyrzutnię? :D

Pozdrawiam,
Damiam

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 12:30
autor: przemo
Czołem
Wywołany do tablicy odpowiadam:
verex pisze:...Widzę, że zrobiłeś podwójny odzysk przy głowicy, a więc jeden spadochron pod drugim. Dopatrzyłem się tam jakiegoś serwa... Mógłbyś napisać coś więcej, jak to konkretnie rozwiązałeś?
Zgadza się. Uparłem się na podwójny odzysk chociaż przy tym pułapie może nie było to konieczne, ale taki miałem kaprys. Jak się bawić to na całego:mrgreen:. Najczęściej spotykane jest rozdzielanie korpusu w dwóch miejscach. Pod i nad komorą elektro.
Jednak nie przekonuje mnie to rozwiązanie (chętnie popatrzę w Toruniu jak to rozwiązujecie, że po otwarciu góry i pilota pod wpływem grawitacji i pędu nie otwiera Wam się dół).
Więc wymyśliłem sobie, że komorę będę miał jedną. Linka pilota będzie połączona ze spadkiem głównym jednak na tym odcinku będzie trok boczny, który zostanie przyczepiony do zaczepu zwalnianego elektromagnesem. Spadki nie są umieszczone jeden pod drugim. Główny będzie sobie spał z boku za przegródką pionową (nie widać jej na zdjęciu, ale między zaczepem głównym a elektromagnesem jest narysowana kreska. W tym miejscu jest już wklejona przegroda idąca pod głowicę prawie, uszczelniona również na wysokości z korpusem). Zatem gazy otwarcia komory nie będą wypychać głównego spadku na zewnątrz a wręcz przeciwnie.
Może pokrętnie tłumaczę ale plan jest taki:
- piro odrzut głowicy i wypchniecie pilota
- napina się linka pilot/zaczep elektomagnesu
- opadanie na pilocie
- zwalnia się zaczep pilota i napręża się linka pilot/zaczep/główny spadek wyciągając go z przegrody.
Ot tak to sobie wymyśliłem :cool:
Oczywiście, że pokażę. To częsć wimiany poglądów, doświadczeń, wspólnych prób itd
verex pisze:I coś czego dopatrzyłem się na zdjęciu - ta czarna obręcz z rurami... Szykujesz wyrzutnię?
I znowu się zgadza. Już ją mam i nawet w niedzielę poleciała z niej Elektroda. Jak na pierwsze podejście może być, chociaż do końca mi się wszystko nie podoba. Na razie wystarczy.
Rury 2-metrowe (starczą na obecną stajnię), obręcze na H=0m i H=1,5m. Na środku między obręczami zamontowałem do rurek oczka do mocowania odciągów. (Prostują rurki po naciągnięciu górnej obręczy, bo jednak miały tendencję do lekkiej wypukłości do wewnątrz.
Muszę jeszcze tylko dorobić przelotki do szybkiego skracania i wydłużania odciągów bo przekładanie śledzi mnie denerwuje.

pozdrawiam
do zobaczyska :wink:

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 12:58
autor: KSard
prm pisze: Może pokrętnie tłumaczę ale plan jest taki:
- piro odrzut głowicy i wypchniecie pilota
- napina się linka pilot/zaczep elektomagnesu
- opadanie na pilocie
- zwalnia się zaczep pilota i napręża się linka pilot/zaczep/główny spadek wyciągając go z przegrody.

Takie rozwiązanie sprawdziło się już w praktyce w naszej rakiecie naddźwiękowej K1 X.
Jedyna różnica jest taka, że spadochrony znajdują się jeden pod drugim.

Plusem tego rozwiązania jest to, że nie trzeba dzielić dodatkowo korpusu, co wpływa na jego sztywność podczas lotu.
Minusem zaś dość duża masa samego elektromagnesu.

Co by nie mówić, jest to rozwiązanie dość rzadko spotykane, a więc tym bardziej lot będzie interesujący. :)

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 13:31
autor: przemo
KSard pisze: Plusem tego rozwiązania jest to, że nie trzeba dzielić dodatkowo korpusu, co wpływa na jego sztywność podczas lotu.
Minusem zaś dość duża masa samego elektromagnesu.
Tak, tak o dzieleniu dodatkowym nie pisałem ale oczywiście brałem pod uwagę sztywność i zawiłość konstrukcji.
Nie za bardzo jak pisałem miałem pomysł jak mocno (ciasno) musiałbym spasować dolny łącznik aby pod cieżarem i pędem nie wysunął się ale jednocześnie aby piro miało siłę to zrobić. No ale o tym pogadamy pewnie sobie z soboty na niedzielę ;)

Czy ja wiem czy duża masa?...... wielkość którą podałem to jego udźwig (siła). Masa jego jest ok 55g. Razem z zaczepami, spężyną, ośką sprężyny, nakrętkami od spodu, kostką elektryczna do piro i kawałkiem rurki PCV oraz ze sklejką i sporą ilością żywicy - cały "sufit" elektro waży 167g.
Może i dużo, ale w przypadku tego modelu chyba do przyjęcia.

Re: BELLIS

: czwartek, 22 sie 2013, 19:59
autor: przemo
Mam jeszcze pytanie do użytkowników GPS trackerów.
Czy umiejscowienie go w korpusie tekturowym np. w komorze elektro jest zasadne?
Czy lepiej z uwagi na zasięg podwiązać go do np. głowicy aby po lądowaniu znajdował się na zewnątrz?
Jeśli tak to jak reagują te urządzenia na strzał piro od odzysku?

Re: BELLIS

: piątek, 23 sie 2013, 19:17
autor: Kacper
Korpus rakiety o ile nie jest z przewodnika praktycznie nie tłumi sygnału. Spokojnie może siedzieć wewnątrz przedziału elektronicznego.

Re: BELLIS

: wtorek, 3 wrz 2013, 13:34
autor: przemo
Witajcie po FM :grin:
Fajnie było z Wami polatać.

Nie wstawiałem dotychczas zdjęcia gotowej rakiety więc oto ona :

(muszę się już posługiwać linkami niestety bo komunikat "Przekroczono maksymalną przestrzeń na dysku zajmowaną przez załączniki." nie pozwala inaczej. Czy limit ten dotyczy pojedynczego tematu?)

Na wyrzutni
Czeka w samochodzie
Prace końcowe - wiercenie pod mocowania elementów elektroniki w komorze

Lot #1 (FM2013)

Zaplanowałem go, że odbędzie się na Schermuly, z podwójnym odzyskiem (pilot 35cm na pułapie + główny 80cm na 70m AGL).
Linka niestety nieodporna na temperaturę była żle osłonięta i w miejscu tuż nad zaczepem elektromagnesu (w bezpośredniej bliskości wylotu rurki z NC), przytopiona zerwała się przy otwarciu pilota.
W tej sytuacji pilot powinien wywlec spadochron główny (tak jakby zaczep został zwolniony).
Niestety, a może stety (bo szukałbym jej głęboko w lesie i na drzewie może) główny nie został wyciągnięty, bo po prostu z pośpiechu i bez próby ręcznego wyciągania za pilota, w złym miejscu był dowiązany. :oops:
Pilot zawisł więc na uchu głównym i szybko, aczkolwiek bezpiecznie, sprowadził rakietę na ziemię w odległości 360mtr.

Teoretyczny pułap oraz prędkość z programu nie zostały osiągnięte na skutek ustawienia wyrzutni pod kątem.
Co prawda nie ja osobiście, ale mili chłopcy z "ekipy księdza" pomogli mi dwukrotnie zdejmować S1-D z czubka drzew, a chciałem tego tym razem uniknąć.

Klatka ze startu
Film 4,5MB
Wykres parametrów lotu

Zamiast spodziewanych 520m pułap przy locie pod kątem wyniósł 400 (450?) metrów - ale o tym za chwilę.
Symulowana prędkość nie została zweryfikowana z tego samego powodu, dlatego też na wykresie linię opisałem jako prędkość pionowa, gdyż jest ona wyliczana na podstawie ciśnieniówki czyli zmian ciśnienia w czasie.

No i teraz może ktoś wysunie hipotezę, której dotychczas ja nie uwzględniłem, a tłumaczyłaby ona co stało się z wysokością/ciśnieniem pół sekundy po odpaleniu pilota ?!
Pik wysokości o amplitudzie 50m nie jest przecież drobiazgiem.
Zastrzegam, że altimetr nie ma tego w zwyczaju bo na innych wykresach tego nie ma, i nawet 2-3 sekundowy brak zasilania nie przerywa jego pracy (patrz wykres napięcia przy próbie zwolnienia zaczepu elektromagnesu).
Rozumiem, gdyby komora nie była szczelnie odcięta od komory pilota lub wiatr itd ale wówczas ciśnienie w górę czyli pik wykresu (wysokość) w dół.
A tu jest sytuacja odwrotna!
Rozważałem też że komora elektro była zbyt szczelna i z opóźnieniem reagowała na spadek ciśnienia. Ale ten pik jest zbyt gwałtowny. W dodatku na pułapie, gdzie duże zmiany już nie następują.
Na pewno klapka inspekcyjna jak i otwór w niej dodatkowy pozwalały na prawidłowe wyrównywanie ciśnień.
Czy ktoś miał może do czynienia u siebie z podobnym przypadkiem i ma inną hipotezę?

pozdrawiam
Przemo