Kolejny amator rakieciarstwa...
: czwartek, 1 sty 1970, 01:00
Witam 
Jestem Kuba, mieszkam w podwarszawskim Wołominie, i interesuje się rakietnictwem, no kilkam miesięcy. Mam 14 lat, i niektórzy już po tym mogą poznać, że nie znam rzadnych tajników rakieciarstwa, ani, że nie jestem w tym temacie super doświadczony i wyspecjalizowany.
Zaczynam swoją przygodę z rakietnictwem, a może sie wydawać że 14 latek nie zna się na bezpieczeństwie, bo liczy sie ryzyko. Nie, dbam o bezpieczeństwo jak najbardziej, i trzymam sie wszystkich zasad tego dotyczących
Za sobą mam jedną niestety nieudaną próbę silnika rakietowego, ale już wyciągnąłem wnioski z tego i następny projekt będzie lepszy
A jeśli chodzi o starty rakiet, to mam dwa udane, coprawda rakiety kupnej "Apacz" , ale że nigdy nie miałem styku z latającą rakietą, wolałem mieć pod ręką przykład dobrej, prostej, niezawodnej rakiety, która wzbije się w "przestworza"
A w tej chwili, jakie mam cele??
Oczywiście głównym jest frajda, a po tym, chce zbudować silnik, żaden sportowy, super wypasiony, poprostu żeby działał, no i rakietę własnej konstrukcji, tak samo, żadna wypasiona, poprostu, żeby robiła to co powinna robić zwykle rakieta, czyli nie "ganiała krety" tylko przecinała przestworza
Może jak już będe bardziej doświadczony w tej materii, to spróbuje zbudować rakietę dwustopniową, chodź nie spodziewam sie tego w mojej najbliższej, i tej trochę dalszej przyszłości
Nawet zrodził się w mojej głowie pewien pomysł, ale narazie wole zaopatrzyć się w potrzebną mi wiedzę, bo jeszcze palnę coś głupiego
To tyle co się mnie tyczy, pozdrawiam wszystkich rakieciarzy!
Jestem Kuba, mieszkam w podwarszawskim Wołominie, i interesuje się rakietnictwem, no kilkam miesięcy. Mam 14 lat, i niektórzy już po tym mogą poznać, że nie znam rzadnych tajników rakieciarstwa, ani, że nie jestem w tym temacie super doświadczony i wyspecjalizowany.
Zaczynam swoją przygodę z rakietnictwem, a może sie wydawać że 14 latek nie zna się na bezpieczeństwie, bo liczy sie ryzyko. Nie, dbam o bezpieczeństwo jak najbardziej, i trzymam sie wszystkich zasad tego dotyczących
Za sobą mam jedną niestety nieudaną próbę silnika rakietowego, ale już wyciągnąłem wnioski z tego i następny projekt będzie lepszy
A jeśli chodzi o starty rakiet, to mam dwa udane, coprawda rakiety kupnej "Apacz" , ale że nigdy nie miałem styku z latającą rakietą, wolałem mieć pod ręką przykład dobrej, prostej, niezawodnej rakiety, która wzbije się w "przestworza"
A w tej chwili, jakie mam cele??
Oczywiście głównym jest frajda, a po tym, chce zbudować silnik, żaden sportowy, super wypasiony, poprostu żeby działał, no i rakietę własnej konstrukcji, tak samo, żadna wypasiona, poprostu, żeby robiła to co powinna robić zwykle rakieta, czyli nie "ganiała krety" tylko przecinała przestworza
Może jak już będe bardziej doświadczony w tej materii, to spróbuje zbudować rakietę dwustopniową, chodź nie spodziewam sie tego w mojej najbliższej, i tej trochę dalszej przyszłości
Nawet zrodził się w mojej głowie pewien pomysł, ale narazie wole zaopatrzyć się w potrzebną mi wiedzę, bo jeszcze palnę coś głupiego
To tyle co się mnie tyczy, pozdrawiam wszystkich rakieciarzy!