robercik pisze:Tym razem udało się nagrać materiał kamerką ustawioną na 120 klatek/s.
Wypas . U mnie będzie gorsza rozdzielczość, ale powinno się udać z szybszymi ustawieniami.
robercik pisze:Jak wspominałem wcześniej jedynym parametrem, który został zmieniony względem testu nr 2 było ciśnienie w butli. Zgodnie z oczekiwaniami wzrosły osiągi silnika oraz ciąg główny
Tak sobie myślę, że skoro tak dużo zależy od ciśnienia w butli, to można by wypromieniowywać ciepło z komory spalania do butli przez jakiś radiator. Co prawda to jest tylko 3 sekundy więc technicznie może być to słabo wykonalne, ale teoretycznie zrównując bilans energetyczny powinno być lepiej. Można by np. zestawić butlę i komorę w jednej osi tak jak to będzie w rakiecie. W końcu ciepło jest za darmo. Rozwiązuje to też częściowo chłodzenie komory.
robercik pisze:I teraz rzecz dla nas całkiem nieoczekiwana. Współczynnik utleniacz/paliwo nie zmienił się Udział utleniacza pozostał na identycznym poziomie 91,4%.
Wydaje mi się że to oznacza że cały utleniacz się zużywa. Wartość inna od teoretycznej może wynika z jakiegoś błędu pomiaru.
Piękne diamenciki w płomieniu. Ale nie wiem czemu, trochę rzuca na boki tym płomieniem, takie to ciut szarpane. Kwestia porywania mniejszych lub większych bryłek z ziarna paliwa? Jakbym miał porównywać, to dla mnie najlepsza była próba 2. Dość gładki, płaski w znacznej części wykres. Za "sieczkę" na początku wykresów odpowiada pewnie spalanie erozyjne. Mam wrażenie, że te próby cały czas nie do końca wykorzystały możliwości układu, poprzez zbyt duży bilans tlenowy. Pomogło by pewnie wydłużenie komory spalania i bloku paliwa. Byłby czas na reakcję. Jak macie nadgryzioną dyszę, to może następną zrobicie z mniejszą średnicą krytyczną. Może to pomoże. Czas pracy się wydłuży, ale da to też więcej czasu na reakcję utleniacza z paliwem. Na ile to jest istotne, to przypomnę: dla próby 1 Iw to 1797, a dla próby 3 Iw to 1720. Tak więc praca z większym ciśnieniem nie zwiększyła impulsu właściwego układu. To chyba pokazuje, że silnik ma jeszcze niewykorzystany potencjał, tylko trzeba go nakarmić większą ilością paliwa, zjechać z bilansem tlenowym. Tak więc rozwiercenie wtrysku nie wydaje mi się zbyt dobrym pomysłem. Szkoda, że nie ma pomiaru ciśnienia wewnątrz komory spalania. Możliwe, że komora spalania jest "niedociśnięta".
rawsock pisze:Tak sobie myślę, że skoro tak dużo zależy od ciśnienia w butli, to można by wypromieniowywać ciepło z komory spalania do butli przez jakiś radiator. Co prawda to jest tylko 3 sekundy więc technicznie może być to słabo wykonalne, ale teoretycznie zrównując bilans energetyczny powinno być lepiej. Można by np. zestawić butlę i komorę w jednej osi tak jak to będzie w rakiecie. W końcu ciepło jest za darmo. Rozwiązuje to też częściowo chłodzenie komory.
Wspominałem już o pomyśle chłodzenia dyszy podtlenkiem, w dalszym kroku można by cofnąć podgrzany podtlenek do wężownicy w zbiorniku i odzyskać w ten sposób energię traconą na ogrzewanie dyszy. Można też jak piszesz ogarnąć silnik zbiornikiem. Dla 3 sekund pracy nie ma to sensu, ale docelowo silnik ma pracować ponad 10 , być może warto, ale to dopiero za jakiś czas.
[quote="jaskiniowiec"]Piękne diamenciki w płomieniu. Ale nie wiem czemu, trochę rzuca na boki tym płomieniem, takie to ciut szarpane. Kwestia porywania mniejszych lub większych bryłek z ziarna paliwa?[/quote]
Grafit w przekroju krytycznym nie wytrzymał trzeciej próby, zerodował o około 0,5mm ale pękł z boku i wypaliło w nim sporą szparę. Po demontażu okazało się, że są także wyszarpane dziury w ziarnie w kilku miejscach.
[quote="jaskiniowiec"]Na ile to jest istotne, to przypomnę: dla próby 1 Iw to 1797, a dla próby 3 Iw to 1720. Tak więc praca z większym ciśnieniem nie zwiększyła impulsu właściwego układu. To chyba pokazuje, że silnik ma jeszcze niewykorzystany potencjał, tylko trzeba go nakarmić większą ilością paliwa, zjechać z bilansem tlenowym.[/quote]
W próbie pierwszej zbrojenie było wykonane z innego materiału, który lepiej oddawał parafinę, dlatego nie porównywałbym impulsów. Pokazuje to tylko że niewątpliwie należy zjechać z bilansem tlenowym.
[quote="jaskiniowiec"]Tak więc rozwiercenie wtrysku nie wydaje mi się zbyt dobrym pomysłem. Szkoda, że nie ma pomiaru ciśnienia wewnątrz komory spalania. Możliwe, że komora spalania jest "niedociśnięta".[/quote]
Rozwiercenie wtrysku jest niezbędne, ponieważ docelowo silnik ma dawać 4 kN ciągu w fazie głównej. Przekrój wtrysku trzeba zatem zwiększyć około dwukrotnie. Pozostawiając nie zmieniony przekrój krytyczny uzyskujemy właśnie dociśnięcie silnika.
Na sobotę postaram się wykonać komorę dopalania i wyprowadzić z niej manometr. Pomiar ciśnienia w komorze spalania pozwoli na dalsze optymalizowanie dyszy.
robercik pisze:Rozwiercenie wtrysku jest niezbędne, ponieważ docelowo silnik ma dawać 4 kN ciągu w fazie głównej. Przekrój wtrysku trzeba zatem zwiększyć około dwukrotnie. Pozostawiając nie zmieniony przekrój krytyczny uzyskujemy właśnie dociśnięcie silnika.
Jeszcze jedno mi chodzi po głowie. Czy w przypadku gdyby przekrój wtrysku był większy lub niewiele mniejszy niż dyszy, nie ryzykujemy cofnięcia płomienia?
"Ci, którzy skłonni są zrezygnować choćby z części prawa do wolności aby uzyskać w zamian trochę tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani bezpieczeństwo "- Ben Franklin