Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadczalnej

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: verex »

No to czas na same dobre wieści :wink:.

1. Dostaliśmy odpowiedź w sprawie dofinansowania. Szkoła zwróci 50% kosztów które będą przedstawione na fakturach. Fakt, że nie na wszystko mam faktury, ale generalnie największe koszta, czyli elektronika i część materiałów, zostaną zwrócone.

2. Jak już wcześniej wspominałem, nazwa rakiety (Sagitta - z łac. strzała) została zaproponowana przez naszego nauczyciela koordynującego - pana Jarosława Pióro. Nazwa zostanie umieszczona na rakiecie oraz kamizelkach.

3. Na pokładzie ostatecznie znajdzie się Altimax G2 SD, na którego zamówienie pójdzie w tym tygodniu. Jak przyjdzie, to tylko zrobić kosz na elektronikę i można lecieć :smile:

4. Startem rakiety jest zainteresowane naprawdę wiele osób. Są to ludzie nie tylko ze środowiska szkolnego (gimnazjum i liceum), lecz także nauczyciele, pasjonaci astronomii i lotnictwa, a także osoby zainteresowane po prostu tym tematem. Wraz z nauczycielem szacujemy, że w dniu startu pojawi się ponad 40 osób. Oprócz tego prawdopodobnie będą media - lokalne, ale może i coś więcej.

Z racji tak dużej ilości osób na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo - lot odbędzie się na prywatnym polu, przestrzeń powietrzna zostanie zabezpieczona na czas lotu (w tym tygodniu dzwonię do AŻP po więcej informacji), teren wokół wyrzutni jak i strefa dla widzów zostaną zabezpieczone taśmą (tą samą co na FM), a w pogotowiu będzie jakaś gaśnica (tak na wszelki wypadek). Będzie także megafon i kamizelki z nadrukiem dla ekipy (trzeba zadbać o to, by całość wyglądała profesjonalnie).

Rakieta odbyła małą podróż do szkoły w celu prezentacji na zajęciach astronomicznych (ok. 15-20 osób). Zostało powiedziane ogólnie o najważniejszych rzeczach w modelarstwie rakietowym (wyważenie, materiały, napęd, odzysk), poruszona została kwestia bezpieczeństwa, oraz zostały omówione szczegóły startu.

5. Teraz coś konkretnego - dzisiaj stanęła wyrzutnia. Wyrzutnia składa się z rur alumniowych fi40mm o długości 2 metrów, prętów gwintowanych i sklejkowych obręczy. Wyrzutnia umożliwia start rakiet o 3 i 4 statecznikach oraz start rakiet o różnych średnicach (max. średnica 140mm, rozpiętość nie może przekroczyć 37cm). Całość waży około 8-10kg w zależności od konfiguracji (czy 3, czy 4 stateczniki).

Ktoś powie że sklejka, że to metal powinien być... Ale obręcze zostały zabezpieczone lakierem poliuretanowym i zostaną pomalowane podkładem w sprayu. W dodatku pod podstawą zostanie rozmieszczona folia, aby konstrukcja nie stała bezpośrednio na wilgotnym podłożu. Obręcze mają po 16mm grubości. W przygotowaniu jest deflektor aluminiowy. Konstrukcja jest banalna, stabilna, a jej zmontowanie zajmuje kilka-kilkanaście minut.

Co prawda firma która cieła obręcze nie spisała się zbyt profesjonalnie (wysoka cena, niska jakość wykonania, brak estetyki, same problemy, trzykrotna zmiana terminu), to wyrzutnia po złożeniu prezentuje się całkiem nieźle. Jutro zostaną zamocowane odciągi i zostanie przygotowana obręcz na rakiety z czterema statecznikami.

6. Jako lina główna posłuży lina kevlarowa 4mm - ma dużą wytrzymałość i co najważniejsze jest bardziej odporna na ogień niż polipropylen.


Czas na zdjęcia...

1. Projekt kalkomanii na rakietę - zsotanie wycięte laserem w cienkiej folii i przyklejone na korpus:
Obrazek

2. Kolejna przymiarka rakiety, tym razem po malowaniu głowicy i stateczników - światło dzienne:
Obrazek

3. Projekt nadruku na kamizelki odblaskowe dla ekipy:
Obrazek

4. Mało atrakcyjne obręcze wyrzutni... Jak widać estetyka pracy jest żadna - firma się nie spisała a w dodatku pomyliła ilość danych obręczy.... masakra:
Obrazek

5. Cała wyrzutnia, zmontowana, fota zaraz po zmontowaniu:
Obrazek

6. Wyrzutnia w trochę lepszym świetle...
Obrazek

7. Tak wygląda podstawa wyrzutni:
Obrazek

8. A tak wygląda obręcz wyrzutni w wersji na 3 stateczniki:
Obrazek

9. Obręcz na 3 stateczniki, widok od spodu - haczyki do zaczepienia odciągów wyrzutni:
Obrazek

10. Haczyki ciąg dalszy:
Obrazek

11. Przed zmontowaniem wyrzutni zostały nakreślone najczęściej spotykane średnice rakiet:
Obrazek

12. Tak wygląda obręcz po wstępnym pomalowaniu podkładem, widok po zmontowaniu; od góry:
Obrazek

13. Sagitta na wyrzutni:
Obrazek

P.S. Najbardziej prawdopodobna data startu (lot projektowy) to 23 lub 30 marca (pierwszy termin i termin zapasowy).

Pozdrawiam,
Damian
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
Tofifi
PROFI
Posty: 834
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: Tofifi »

Wow chłopie! Pomysł na regulację średnicy genialny w swej prostocie! A jak ma się sprawa z sztywnością?
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: verex »

Konstrukcja jest sztywna i stabilna. Po dokręceniu kluczem nakrętek i doczepieniu odciągów powinno być jeszcze lepiej.
Regulacja średnicy rzeczywiście prosta i skuteczna. Jednak na dłuższą metę, trzeba będzie dokleić tam podziałkę - póki co posługuję się suwmiarką ;).
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: robercik »

Cześć
Wyrzutnia wypas! Podziwiam projekt i od początku kibicuję.
Szacunek dla Szkoły, która Was wspiera.

pzdr
Awatar użytkownika
Tofifi
PROFI
Posty: 834
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Białystok

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: Tofifi »

A nie myślałeś, żeby po prostu zamiast suwmiarki, używać rakiety? Wstawasz, model, i dopiero regulujesz, ot tak żeby był minimalny luz, dokręcasz najpierw na dole a potem przesuwasz model w górę wyrzutni i tam dokręcasz odpowiednio?
Może nie jest to takie dokłądne, ale i znaccznie upraszczone :)
Awatar użytkownika
Kacper
Supersonic PROFI
Posty: 925
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: Kacper »

Bardzo ładnie wyszła wyrzutnia.
Jeśli będziesz robił deflektor aluminiowy to postaraj się użyć grubej blachy albo oddalić od niego dyszę silnika na kilkanaście cm bo inaczej dość szybko może wypalić w nim dziurę.
Awatar użytkownika
KSard
Supersonic PROFI
Posty: 1499
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: KSard »

Cześć

Podziwiam Twój zapał i regularnie śledzę postępy w budowie modelu.
Jestem na prawdę pod dużym wrażeniem Twoich dotychczasowych osiągnięć.
Robisz mnóstwo świetnej roboty dla naszego środowiska, mimo, ze jesteś jeszcze w tak młodym wieku.

Trzymaj tak dalej. Mam nadzieję, że będę miał okazję spotkać się z Tobą w tym roku na naszej imprezie rakietowej.
pozdrawiam KSard - www.facebook.com/ksardpl : www.ksardrakiety.cba.pl

"Ci, którzy skłonni są zrezygnować choćby z części prawa do wolności aby uzyskać w zamian trochę tymczasowego bezpieczeństwa, nie zasługują ani na wolność, ani bezpieczeństwo "- Ben Franklin
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: verex »

Cześć,

Dzięki za miłe słowa :). Model jak model, w kosmos nie poleci. Staram się za to rozpowszechnić modelarstwo rakietowe w moim otoczeniu. ;)

Deflektor z blachy aluminiowej 3mm, bo akurat taką posiadam. Tofik, pomysł jest ok - w tym przypadku jednak warto by było przepchać rakietę od dołu do góry, by sprawdzić czy się nie klinuje.

Przy okazji: Dzisiaj poszło zamówienie na Altimaxa. Dla pewności wsadzę tam także UWS. Wolę mieć pewność, że jeśli jeden układ nie zadziała, to zadziała drugi.

Pozdrawiam,
Damian
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: verex »

Testy poligonowe 17.02.2013


Rzekomo miała być dzisiaj dobra pogoda, to wyruszyłem z tatą w teren :grin:

Wyrzutnia spisała się idealnie - szybki i bezproblemowy montaż, konstrukcja stoi stabilnie. Starty również odbyły się z niej bez problemu. Jedyne nad czym muszę popracować to deflektor - blacha aluminiowa 25x30cm nie mieści się między rurami przy tak małej średnicy (55mm). Na podstawę zamocuję więc blachę aluminiową, a deflektor będzie się stawiało przy nieco większych średnicach. Również myślę o przycięciu deflektora.

Test naziemny silnika F50 - własnorobny silniczek aluminowy z dyszą i zatyczką z tekstolitu. Spalanie czołowe. Silnik leżakował 3 tygodnie i nabrał trochę wilgoci (pracował 1,5s zamiast 0,6s). Skończyło się wyrwaniem jednego mocowania dyszy. Szczegóły później w innym temacie :wink:.

Test zasobników prochu do Sagitty nie odbył się bo zapomniałem prochu. Cóż, bywa i tak :wink:. Test przeprowadzę w ciągu najbliższych kilku dni i wstawię film na forum. Interesuje mnie głównie kwestia tego, czy aluminiowe rurki nie odpadną, a całość będzie zdolna do ponownego użycia.
Rurki aluminiowe fi25x1,5mm są wklejone na epidian. Całość składa się z jednej wręgi która ma wycięte miejsca na rurki oraz drugiej wręgi, która już ich nie ma. Wręgi są zalaminowane tkaniną 140g i żywicą Epidian 5 z utwardzaczem PAC (swoją drogą strasznie to gęste - masakra). Między obiema rurkami jest haczyk do którego będzie zamocowana kevlarowa lina 4mm. Całość zostanie osadzona w koszu elektroniki.

Dziejsze loty - w teren zabrałem Intercelestię 100, która posłużyła do stestowania wyrzutni. Dwa loty na ROSie odbyły się bez problemu, chociaż spadochron wyleciał dopiero po kilku sekundach - pierw wywaliło głowicę i piskuna, a potem dopiero kilka sekund później spadochron. Może za mało ładunku miotającego? Spadak wchodził luźno, nie klinował się. Nie wiem od czego mogło tak być. Ale mniejsza z tym :wink:.
Trzeci lot miał się odbyć na silniku G130 od Piotra Sornowskiego. Załadowałem więc silniczek do rakiety, wszystko cacy do momentu wciśnięcia guzika na pilocie. Zamiast poszybować w niebo, silnik uległ CATO i zniszczył część silnikową rakiety i nieźle osmolił wyrzutnie. Silnik rozerwalo po długości, rozcięcie ma około 6cm. Być może CATO było spowodowane przytkaniem dyszy przez zapłonnik elektryczny.

Test piszczyka - piszczyk się spisał. W rakiecie projektowej zamontuję dwa piszczyki + GPS tracker - ze znalezieniem nie powinno być żadnego problemu.

Materiały foto&wideo - jeden film gorszy od drugiego, no ale zawsze coś :lol:

Film jest dostępny tutaj: http://youtu.be/QTW8dGietCE

1. Wyrzutnia w terenie
Obrazek

Obrazek

2. Efekty CATO silnika:
Obrazek

3. Szczątki silnika PSN G130:
Obrazek

Obrazek

4. Silnik F50 po wypaleniu - widać że wyrwało mocowanie:
Obrazek

5. Zasobniki + mocowanie spadochronu do rakiety Sagitta:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

6. Intercelestia 100 po nieudanym locie na silniku G130 PSN
Obrazek

Pozdrawiam,
Damian
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Projekt edukacyjny ZSK Tczew - budowa rakiety doświadcza

Post autor: jaskiniowiec »

Czasami zdarza się tak, że gazy od ładunku miotającego mijają spadochron i dają parcie na głowicę, lub poprzednią część, rozdzielając rakietę, ale nie wyrzucając spadochronu. Paradoksalnie, winę za to ponosi zbyt luźno umieszczony spadochron. Po prostu gazy mają za małą prędkość i ciśnienie, by wywalić spadak. Mijają go bokiem i działają na rozdział członów, bo tam jest szczelnie. Potem w trakcie chaotycznego lotu rakiety spadochron niejako sam wypada.
Rozwiązaniem jest zapewnienie jakiejś szczelności pod spadochronem. Albo dajesz tłoczek (np styropianowy oklejony papierem, by był łatwy przesuw bez klinowania), albo tak składasz spadochron, by wchodził do korpusu na całej średnicy z lekkim wyczuwalnym oporem. Da to wystarczającą szczelność, by gazy działały na spadak, a nie na głowicę.
ODPOWIEDZ