Dzisiaj wybrałem się na pole za miasto. Przy temperaturze -12 stopni Celsjusza trudno było cokolwiek zrobić, ale dałem radę

.
Intercelestia 100 wzbiła się dzisiaj w powietrze dwa razy.
-> Start odbył się z prowizorycznej wyrzutni czteroprętowej, dzięki czemu pozbyłem się wszelkich zaczepów. Po wyszlfowaniu stateczników i pozbyciu się zaczepów zmalały opory powietrza. Wyrzutnia prowizoryczna, bowiem stanowiły ją cztery ryrki aluminiowe fi12mm wbite w ziemię. Dopiero w lecie postawię dużą i porzadną wyrzutnię.
-> Rakieta stestowała piszczyk, który przy tej temperaturze wytrzymał tylko jeden lot. Za drugim razem rakieta leciała bez piszczyka. Wyrzutnia jednak była nastawiona pod kątem, bo zwiększył się wiatr. Niestety brak usztywnienia tej prowizorycznej konstrukcji poskutkował tym, że rakieta położyła się pod kąt około 70 stopni, przez co wylądowała jakieś 350 metrów od miejsca startu.
-> Rakieta była wyposażona w dość duży spadochron jak na masę 450g - spadochron fi50cm z nylonu ripstop.
Był to szósty i siódmy lot tej rakiety. Tym razem dysze boczne w rosie zakręciłem wkrętami a także zalałem żywicą. Dzięki temu nie było przecieku gazów. Mam nadzieję, że rakieta posłuży jeszcze trochę

.
Niestety z racji słabego sprzętu do filmowania, kamera nie załapała rakiety lądującej na spadochronie. A muszę przyznać że bezpieczne lądowanie chyba satysfakcjonuje bardziej niż sam lot. Stąd też mój okrzyk na filmie

. Rakieta za każdym razem wylądowała poprawnie.
Film:
[youtube]
http://www.youtube.com/watch?v=seNVwm_lJqc[/youtube]
Foto po drugim lądowaniu:
Jako że w piątek doszły moje rury aluminiowe, postanowiłem zrobić silnik. Jako że inhibitor do formy się nie zmieści, bloki były gołe, nieinhibitowane. Za przekładkę posłużył lont visco 2mm.
Paliwo KNO3 / Sorbitol w ilości 80g i proporcji 65/35. Paliwo zostało uformowane w bloki o średnicy 25mm, długości 55mm z kanałem 10mm.
Korpus silnika stanowiła aluminiowa rurka 35mm o grubości 2mm. Korpus wraz z dyszą ważył 120g. Całość więc ważyła okolo 200g.
Dysza z rosa, zatyczka z tekstolitu.
Silnik piękny nie jest - pełno na nim silikonu żaroodpornego i wkrętów. Jednak następny silnik zrobię tak, aby po całej długości miał średnicę 35mm. Wtedy też nastąpią testy w locie, do których pewnie posłuży Intercelestia 500
Wyszedł z tego silnik G170 o czasie pracy 0,5s. Za zapłon posłużyło 2g balistytu z rosa. Muszę jednak popracować jeszcze nad zapłonem. Aczkolwiek z testu jestem zadowolony. To chyba mój pierszy samorobny silnik który zadziałał jak trzeba.
Zdjęcia silnika:
Po przecięciu rurka silnika jest osmolona w jednym miejscu - mianowicie tam, gdzie osłona się nie skleiła:
Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1025089917 ... 7023122012
Film z testu:
[youtube]
http://www.youtube.com/watch?v=exnHHQceR8A[/youtube]
Niestety nie miałem hamowni by sprawdzić jaki silnik wygenerował ciąg. Według SRM max. ciąg to 200N, a średni 170. Czas trwania ciągu około 0,5s; impuls właściwy 107,8s, impuls całkowity 85Ns.
Myślę, że kolejny test po świętach

. W między czasie mam nadzieję że uda mi się stestować w locie silniki G130 od Piotra Sornowskiego

.
Pozdrawiam i życzę wesołych świąt Bożego Narodzenia
