Rakieta WEGA

czyli zaczynamy zabawę!
scientist
***
Posty: 64
Rejestracja: niedziela, 1 sty 2012, 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rakieta WEGA

Post autor: scientist »

Dziękuję, a włączniki mają wychodzić poza rakietę, aby nie wyjmując go włączyć, czy może wyjmować włączać i wkładać z powrotem ten system do rakiety?
Pozdrawiam scientist
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rakieta WEGA

Post autor: jaskiniowiec »

Przełączniki najczęściej są w środku, ale jak Ty zrobisz, tak będzie.
scientist
***
Posty: 64
Rejestracja: niedziela, 1 sty 2012, 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rakieta WEGA

Post autor: scientist »

A czy przypadkiem gniazda zapalników nie mają "być do góry"? Przecież spadochron jest w górnej partii rakiety, więc energia ma być przekazana do góry. :?:
Pozdrawiam scientist
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rakieta WEGA

Post autor: jaskiniowiec »

scientist
***
Posty: 64
Rejestracja: niedziela, 1 sty 2012, 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rakieta WEGA

Post autor: scientist »

Tak wiem na zdjęciu są pokazane "kierunki", ale w takim razie nie wiem jak ma uwolnić się spadochron skoro uderzenie pójdzie w dół. (patrzyłem w dokumentacji, ale tam jest wspomniane tylko o przebigu prądu i uruchomieniu zpalnika, a kiedy wchodzę w zasada działania na stronie p. Ksarda pokazuje mi się "error 404")
Pozdrawiam scientist
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Rakieta WEGA

Post autor: verex »

scientist pisze:Tak wiem na zdjęciu są pokazane "kierunki", ale w takim razie nie wiem jak ma uwolnić się spadochron skoro uderzenie pójdzie w dół. (patrzyłem w dokumentacji, ale tam jest wspomniane tylko o przebigu prądu i uruchomieniu zpalnika, a kiedy wchodzę w zasada działania na stronie p. Ksarda pokazuje mi się "error 404")

A wpadłeś na to, że zapalnik to np. drut oporowy o długości np. 30cm z ładunkiem zapalającym na końcu? Czyli możesz kabelek przeciągnąć nad UWS i tam umieścić ładunek miotający z końcówką spłonki..
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rakieta WEGA

Post autor: jaskiniowiec »

Dokładnie. Do gniazd mocujesz przewód dwużyłowy, na jego końcu dajesz zapalnik i po problemie.
Uwaga! Jako że układ odpala zapalniki z kondensatorów, musisz uzyć zapalników fabrycznych, bądź własnych, ale wystarczająco czułych.
scientist
***
Posty: 64
Rejestracja: niedziela, 1 sty 2012, 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rakieta WEGA

Post autor: scientist »

To nie łatwiej umieścić UUWSa zapalnikami do góry? Kiedyś robiłem zapalniki za pomocą długich kabelków i często nie wypalały.
Pozdrawiam scientist
Awatar użytkownika
verex
Supersonic PROFI
Posty: 743
Rejestracja: poniedziałek, 25 lip 2011, 19:38
Lokalizacja: Tczew/Kingston upon Thames
Kontakt:

Re: Rakieta WEGA

Post autor: verex »

scientist pisze:To nie łatwiej umieścić UUWSa zapalnikami do góry? Kiedyś robiłem zapalniki za pomocą długich kabelków i często nie wypalały.
Jak ci nie wypalały własnorobne, to kup np. te: http://strzały.pl/index.php?p508,splonki-do-zapalarek-profesjonalnych-0-3m
Kupiłem właśnie takie i teraz tylko czekam na pogodę w jakiś wolny dzień, by móc przetestować układ już w locie ;).
Zapukaliśmy nieśmiało do bram kosmosu...
Awatar użytkownika
ArturroKRK
Podniebny Filmowiec
Podniebny Filmowiec
Posty: 381
Rejestracja: poniedziałek, 4 kwie 2011, 12:32
Lokalizacja: Kraków , Łagiewniki

Re: Rakieta WEGA

Post autor: ArturroKRK »

Równie dobrze działa drut oporowy kanthal 0,06mm. Z tego drutu korzystam ja, Kacper i kilka innych osób . Wystarczy wyprowadzić kabelki do komory "spalania" , i przed każdym startem owinąć drutem oporowym. Takie rozwiązanie sprawia że kolejne starty nie wymagają demontażu żadnych podzespołów a jedynie nowy drucik + ładunek miotający ( nitroceluloza w moim przypadku) . ponowne "uzbrojenie rakiety " zajmuje wtedy jakieś 30 sekund.
Ostatnio zmieniony piątek, 13 sty 2012, 13:03 przez ArturroKRK, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ