Strona 3 z 6
: piątek, 24 wrz 2010, 23:25
autor: robercik
Przeliczyłem osiągi tego modelu w naszym programie ShizoRocketAplication i wyniki są praktycznie identyczne:
Maksymalna wysokość = 1244 m
Czas osiągnięcia pułapu = 13.8 s
Max prędkość V max = 263,5 m/s lub V max = 0,77Ma
Jeśli nie zadziała odzysk a rakieta będzie stabilna może przyziemić z prędkością 100 m/s. Zadbaj zatem o podwójny system odzysku.
W obliczeniach przyjąłem Cx = 0,6 zatem według mnie kilometr jest pewny jeśli nie sknocisz paliwa.
Pułap właściwie wymaga już pozwolenia na lot z PAŻP.
Dobra modelarska robota, czekam na finał konstrukcji.
pzdr
: sobota, 25 wrz 2010, 08:41
autor: ..:::DAX:::..
Dzięki za słowa uznania

Co do kamery nie przewidziałem jej gdyż nie posiadam takowej żeby zmieściła się w taki korpus. Szczerze trochę przeraziło mnie te 1000m i tego się obawiałem. Rakieta niestety ma tylko 1 główny spadochron a czułem, że przydały by się 2. Teraz niestety ciężko będzie coś przerobić, a szkoda

Obawiam się o odnalezienie rakiety po starcie gdyż przy takiej wysokości nawet przy minimalnym wietrze zapewne zniesie ją w dal. Zastanawiam się czy zamiast do gniazda zapalnika głównego nie podłączyć go do wyjścia otwierającego spad na wys 150m, ale to raczej odpada. Przy następnych modelach będę musiał podzielić go na 3 człony co rozwiąże problem.
Edit: Dokończona wyrzutnia. Długość 2m. Składa się z 4 nóg ustawionych skośnie co zapewnia dobrą stabilizację konstrukcji, grubej deski jako"blat" całości. Na blacie umieszczona listwa grubości 3cm mająca na celu podnieść odległość pomiędzy dyszą a blatem, która wynosi aktualnie równo 10 cm. Na listwie blatowej są dwa kątowniki, które trzymają szynę od karnisza za całe 7zł przymocowaną do listwy drewnianej w celu usztywnienia.
Zdjęcia lepiej to zobrazują:
Skręcone jest to na śruby z nakrętkami motylkowymi żeby nie było trzeba przewracać całej wyrzutni by założyć rakietę. Wystarczy wyjąć górną śrubę i szyna kładzie się umożliwiając założenie rakiety.
Od razu widać na czym malowałem stateczniki niestety kupiłem jakiś lipny spray, bo maluje na żółto ale jest przeźroczysty

Nawet malowanie kilka razy nie pomaga. Jak nic nie wymyślę rakieta zostanie czarna.
: poniedziałek, 27 wrz 2010, 10:56
autor: Kacper
Możesz dać o jeden blok paliwa mniej niż jest to przewidziane.
Żółte spraye mają to do siebie ze są przeźroczyste. Na jedną ze swoich rakiet musiałem nałożyć 11 warstw badziewnego sprayu za 9zł żeby przestał prześwitywać. Akrylowe dużo lepiej kryją ale i tak warto pierwszą warstwę zrobić białym podkładem albo po prostu białym sprayem. Wtedy w sumie mamy 2-3 warstwy zamiast 11 i wychodzi zdecydowanie taniej mimo użycia droższych farb.
Przewidujesz jakiś metalowy deflektor na wyrzutni? Bo jeśli niczym nie osłonisz deski pod silnikiem to pewnie już po pierwszym starcie będzie wypalona spora dziura.
: środa, 29 wrz 2010, 21:49
autor: ..:::DAX:::..
Przeżyję jakoś ten 1km
Kupiłem inny spray firmy śnieżka i okazał się lepszy gdyż wystarczyło "tylko" 5 warstw. Nie wygląda to wspaniale ale też nie tragicznie

Co do wyrzutni właśnie myślę nad tą blaszką albo nad wycięciem okrągłego otworu pod rakietą. Ogólnie do przyklejenia zostały tylko prowadnice oraz drobne poprawki lakiernicze i można startować. Będę czekał tylko na ładną pogodę a słyszałem, że w niedzielę ma być słonecznie wiec zapewne model wystartuje wtedy

: sobota, 2 paź 2010, 13:01
autor: ..:::DAX:::..
Prace dobiegły końca

Grom II jest gotów do lotu, który nastąpi prawdopodobnie dziś jeżeli ucichnie trochę wiatr.
Małe podsumowanie:
-masa startowa modelu wynosi 1101.3g
-masa paliwa 236g
-start z wyrzutni o długości 200cm.
-typ wyrzutni-szynowa
-układ odzysku Altimetr
-ładunek miotający 1.5g prochu czarnego
-zapalnik fabryczny
No i zdjęcie:
Mam nadzieję, że wszystko się powiedzie

: sobota, 2 paź 2010, 14:18
autor: KYK
Testowaleś na ziemi czy 1,5g poradzi sobie z wyrzuceniem spadochonu? W końcu to nie mała rakieta jest.
: sobota, 2 paź 2010, 17:24
autor: ..:::DAX:::..
Nie dowiemy się niestety gdyż nie udało się odnaleźć modelu. silnik zadziałał prawidłowo. Może ktoś obliczyć teoretyczne miejsce lądowania dla wysokości 1200m prędkość wiatru minimalna liście na drzewie się lekko kołysały. kąt startu z 85 stopni start pod wiatr.
Spadochron 80cm z otworem 8cm. Z góry dziękuję i idę szukać modelu
: sobota, 2 paź 2010, 20:21
autor: Adam
Witam!
Jak dla mnie to niestety za mało danych aby obliczenia miały sens. W tej chwili sytuacja w powietrzu mocno zależy od wysokości więc ciężko powiedzieć jak go zwiało. Widziałeś chociaż czy wyrzuciło spadochron (chmurka na niebie czy coś)?
Pozdrawiam!
: niedziela, 3 paź 2010, 08:34
autor: ..:::DAX:::..
Wydaje mi się, że spadochron się nie otworzył chodź szczerze w to wątpiłem, bo układ ciśnieniowy uwarzałem za 99.9%

Na filmie widać dynamiczny start ale nic poza tym

To była dosłownie chwila jak model znikł nam z oczu. Wpatrywałem się w miejsce w którym ostatni raz widziałem Groma i w pierwszej chwili zauważyłem biały punkt i słyszałem takie jak by "puk" otwierania spadochronu. Myślę, że mogło mi się to wydawać, bo punkt znikł....chyba, że rakieta się rozdzieliła lecz spadochron się nie rozłożył. Moim błędem było odpalanie rakiety z bliska gdyż wiadomo, że im dalej się stoi tym lepiej obserwować lot. To pierwszy wniosek z wczorajszego dnia. Drugim wnioskiem jest spadochron. Rakieta lecąca wyżej niż jest możliwe do obserwacji powinien mieć 2 spadochrony pilot i główny. Kolor spadochronu również ma znaczenie. Pilot jakiś jaskrawy główny w sumie też. Ja miałem biały i każdy widział jakiś punkcik w innym miejscu

Trzecia sprawa to podwójny system odzysku. Zwiększa on niewiele masę modelu, ale model staje się bezpieczniejszy. 4 sprawa to głośny buzer- na pewno ułatwi poszukiwania. No i myślę, że to tyle.
Edit:
http://w238.wrzuta.pl/sr/f/10P6nNardie/20100920
[youtube]
http://www.youtube.com/watch?v=D0oxf69xj3Y[/youtube]
: niedziela, 3 paź 2010, 12:32
autor: Adam
Witam!
Start rzeczywiście bardzo dynamiczny. No cóż, mówiąc brzydko, przegiąłeś. Za duży silnik, za mały model.
Co do wyrzucenia spadaka to układ może być pewien ale masz tam jeszcze baterię, kabelki, zapalnik, ładunek miotający, połączenia tych elementów i całą oprawę tego wszystkiego a przy takim starcie kopnęło tym wszystkim pewnie dwadzieściakilka g. Jeśli chodzi o widoczność modelu to przy takich rozmiarach wystarczy jakieś 700 metrów i już go nie będzie widać, ratunkiem tu może być smugacz (ew. silnik kopcący po wypaleniu), wtedy śledzi się wydłużająca się kreskę na niebie. Wniosek o dwóch spadochronach jest nieunikniony, zwłaszcza, jeśli mamy wiatr na jakiejś wysokości (niekoniecznie przy ziemi) a co do ich koloru to ja skłaniam się do czarnego, niebo jest zwykle jasne. W ciemnych chmurach się nie lata a na tle błękitu czy białych chmur najlepiej widać coś ciemnego. Buzzery osobiście uważam za średni pomysł.
Generalnie odwaliłeś kawał dobrej roboty - świetny silnik i model a w dodatku nauczyłeś się bardzo dużo z tego eksperymentu (a my razem z Tobą). Osobiście liczę jeszcze, że model wylądował na spadochronie i jeszcze się odnajdzie
Keep it up!
Pozdrawiam!