Nie wystartował (elektronika zawiodła dochodziło do przerwania obwodu przez ciężkość baterii, po wsunięciu na wyrzutnię, miał wracać na silniczku elektrycznym więc bez elektroniki ani rusz, nie posiadał spadochronu
Pożerał ogromne ilości paliwa
Był(by) trudny w pilotarzu ( ponad 1 rok temu byłem modelarzem rc, ale po totalnym przerobieniu samolotu i dodaniu kilku innych rzeczy...
Był duży (niewygodny w przenoszeniu)
i "dosyć"
Był to prototyp promu kosmicznego, który kompletnie nie wypalił. Podobnie jak Amerykanie zrezygnowałem z wahadłowców
P.S. Mimo tylu wad nie odradzam budowy
