Strona 2 z 2
: poniedziałek, 3 sie 2009, 00:34
autor: jaskiniowiec
Napisałem na podstawie filmiku. Silnik zaczyna się palić, potem cos z niego wylatuje, leci w trawe i tam się dopala. Coś długi czas jak na zapalnik elektryczny. Byłem przekonany, ze to lont.
: poniedziałek, 3 sie 2009, 02:24
autor: robercik
Cześć
Proponuję abyś zmocował zapłonnik w zatyczce silnika, tak aby nie wylatał (np. kropla karmelka większa niż kanał).
Po drugie proponuję abyś zrezygnował z tego tlenku żelaza który ma przyspieszać paliwo. Uważam go za całkowicie zbędny dodatek, czysty karmelek i tak pali się bardzo szybko.
Po trzecie, jak już będziesz miał czysty karmelek zastosuj zacisk średni Kn = 150. Wówczas spalanie będzie trwało około 1s, a uzyskany impuls właściwy paliwa osiągnie około 120s. Teraz zamiast silnika startowego wyszła marnej sprawności marszówka. Nie sądzę abyś nawet w połowie wykorzystał potencjał paliwa.
Tyle dobrych rad
Jak sprawdził Grafit_alpha3 na taką geometrię ziarna <span style="font-weight: bold">erozję</span> założyłeś optymalnie

uzyskując stały zacisk.
Osobiście wolę dysze nieerodujące i odpowiednio krótsze bloki dla uzyskania stałości zacisku. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby w jednorazówkach korzystać ze zjawiska erozji.
pzdr
: poniedziałek, 3 sie 2009, 17:07
autor: KYK
Erozja dyszy może być spowodowana zbyt krótkim czasem oczekiwania na "wyschnięcie" dyszy. W silnik króry był odpalony 3 dni po zalaniu cx5 erozja dyszy wyniosla 2mm a gdy poleżał 14 dni już tylko 0.5mm!
Ps co sie dzieje przez ostatnie 10 sekund filmiku?

jakies jęki jakby ktoś kogoś dobijał

: poniedziałek, 3 sie 2009, 21:27
autor: Bullet
Faktem jest że dysze były zalewane ok 20h przed testem, a z instrukcji jasno wynika że po 28h CX5 uzyskuje pełną wytrzymałość.
Te jęki to moi synowie

: poniedziałek, 3 sie 2009, 21:49
autor: ..:::DAX:::..
Myślę, że przy zacisku 150 lepiej dać 2-2.5mm ściankę. Albo zejść trochę z zaciskiem np do 120 na początek bez zmiany grubości korpusu i iść z nim do góry. Wydaje mi się to na początek bezpieczniejsze

: wtorek, 4 sie 2009, 17:28
autor: robercik
No to zmienia postać rzeczy. Skoro to korpus papierowy, może i silnik spalił się na granicy wytrzymałości. Nie ma co próbować zacisku 150.
Myślałem że to może inny korpus.
Gratulacje za silnik papierowy, masa korpusu musi powalać
Natomiast nie będzie z tego dużego ciągu. Polecam inne materiały.
pzdr
: wtorek, 4 sie 2009, 17:42
autor: KYK
U mnie na opakowaniu właśnie pisze że nie po 28 godzinach ale dniach

CX5 uzyskuje 7Mpa odporności na sciskanie. Dla porownania po 24 godzinach to zaledwie 2.6Mpa
: wtorek, 4 sie 2009, 19:34
autor: jaskiniowiec
Ja osobiście robię tak: rozrabiam CX5 do konsystencji przypominającej serek homo. Wbrew pozorom CX5 potrzebuje trochę wody. Odlewam dyszę, czekam aż zwiąże (około 15 min często starczy, jak cement jest świeży). Potem czekam jeszcze z półgodziny i wtedy wkładam dół korpusu z dyszą do garnka z wodą na jeden dzień. Potem wyjmuje i suszy się to kilka dni. wychodzi super. Wkładanie do garnka z woda na na celu uzupełnienie wody w cemencie (zwiąże jej sobie tyle, ile chce, potem się uszczelni). Generalnie nie dodaję do CX5 szkła wodnego. Nic to nie daje, a nawet szkodzi.