Prace nad naszym modelem trwają.
W ostatnim tygodniu zamontowałem usterzenie w korpusie rakiety.

Teraz Mały wykona napisy. Moze w przyszłym tygodniu przeprowadzimy test jednostki napędowej. Ziarna paliwa już zrobiłem. Pozostaje złożyć silnik.
Przeprowadzona symulacja, pozwala mieć nadzieję, że model może faktycznie wzbić się na wysokość pół kilometra.

Jeśli wierzyć obliczeniom, powrót z tej wysokości na spadochronie, w który wyposażymy model, potrwa ok 100 sekund.
cdn.


