Strona 2 z 2

Re: Voyager mini

: czwartek, 6 sie 2020, 19:51
autor: U.S. air force
Dzisiaj znowu poleciała i mało co się nie zniszczyła sznurek się przepalił i sapdochron z głowicą mało co nie wpadły na line wysokiego napięcia a gdy rakieta wbiła się w ziemię poraz kolejny zostało wyrwane łoże silnika tym razem przez ciśnienie powietrza w środku rakieta narazie będzie czekała na niepalny sznurek najlepiej kevlarowy.

Re: Voyager mini

: piątek, 28 sie 2020, 18:56
autor: U.S. air force
Rakieta poleciała i cóż wyrwany statecznik, spadochron se poleciał (znalazłem), głowica też urwana I gniazdo wciśnięte a to wszystko przez silnilk z delayem=0 które zamówiłem ale nie Wiem dlaczego z 0 a nie 3. Film ze startu https://youtu.be/lO-v3oKI1aQ

Re: Voyager mini

: sobota, 29 sie 2020, 03:29
autor: calvo
Ładna rakieta, powodzenia z projektem.

Powiedz mi proszę jaką techniką i z czego zrobiłeś taką ładną głowice.

Pozdrawiam.

Re: Voyager mini

: sobota, 29 sie 2020, 08:59
autor: U.S. air force
Tata mi wyrzeźbił z kawałka drewna nożem i później przeszlifował (to była chyba stara okrągła noga od stołu)

Re: Voyager mini

: sobota, 29 sie 2020, 12:40
autor: Vigoniusz
Takie są pierwsze starty, coś się uda,coś nie :) Jeden dzień żałoby, a potem można wracać z powrotem do pracy.

Re: Voyager mini

: sobota, 29 sie 2020, 13:40
autor: U.S. air force
Naszczęście ta rakieta jest z pcv i nawet jak spadnie prosto bez spadochronu ze 100 metrów i wbije się w ziemię to najwyżej wyrwie gniazdo na silnik. A Voyagera już naprawiłem.