Strona 2 z 4

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: piątek, 2 gru 2011, 22:30
autor: ArturroKRK
No i fajnie :) Wszystko zapowiada się dość ciekawie :)

A powiedz:
a) jak będziesz utwardzał głowicę?
b) wsadziłeś jakieś włókno szklane między warstwy stateczników?

Poza tym fajnie :) dobrze że robota idzie :)

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: piątek, 2 gru 2011, 22:49
autor: verex
ArturroKRK pisze:No i fajnie :smile: Wszystko zapowiada się dość ciekawie :smile:

A powiedz:
a) jak będziesz utwardzał głowicę?
b) wsadziłeś jakieś włókno szklane między warstwy stateczników?

Poza tym fajnie :smile: dobrze że robota idzie :smile:

Może zbyt profesjonalny model to to nie będzie, ale pogłębić wiedzę trzeba - a ja uczę się na własnych błędach (dlatego teraz kupiłem mocniejsze linki niż w przypadku VX-1 - wtedy odczepił się spadochron).

Głowicę utwardzać będę poxipolem. Żywicą raczej nie, ponieważ styropian + głowica = paciaja ;). Statczeniki też poxipolem. Powód jest prosty - mogę to zrobić w domu z samego rana, a nie jeździć do garażu. Wystarczy że później wyszlifuję, pomaluję i będzie pięknie.

Żadnego włókna nie wkładałem - z budowy pierwszego modelu wiem, że klej który użyłem jest wystarczająco twardy po zaschnięciu. A jeszcze jak utwardzę z zewnątrz to będzie dobrze.

Robota idzie, ale powoli. Na jutro rano mam zaplanowane budowę łoża silnika (dwa balsowe okręgi z otworem na silnik, owinięte w tekturę), utwardzanie i malowanie. W niedzielę jeśli uda mi się wydziergać ten spadochron, to pójdę puścić model.

Wraz z ojcem zrobię zdalny zapalnik, bo lontu brak i bezpieczniej nadusić guzik niż uciekać od modelu który nie wiadomo jak poleci.

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: piątek, 2 gru 2011, 23:53
autor: jaskiniowiec
na głowice myślę, ze trzeba będzie sporo szpachli.

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: sobota, 3 gru 2011, 11:38
autor: verex
Przez nieumiejętne wycinanie, pierwsza część łoża silnika pękła i muszę robić na nowo (ale z tym chyba udam się do garażu, gdzie przynajmniej jest więcej narzędzi).

@up rzeczywiście, albo szpachlówką utwardzę, albo poxipolem. Chociaż mi bardziej szpachtel odpowiada, skoro już i tak w garażu to robić będę ;).

Dzisiaj wieczorem wstawię więcej zdjęć z kolejnego etapu budowy ''doomsday''.

A jeszcze mam jedno pytanko, bo na moje oko stateczniki są za małe. Użyłem rury o średnicy 47mm, więc stateczniki są o wymiarach

A= 70 mm
B= 47 mm
C= 35 mm

To trochę mało, prawda? Pytam się bo na moje oko to one są zdecydowanie za małe i nie wiem czy zrobić większe, czy wstawić te.
Model ma łącznie 75 cm wysokości i średnicę 47mm.

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: sobota, 3 gru 2011, 13:29
autor: Tofifi
Eh.... dalej nie rozumiesz, że wymiary stateczników nie są ot tak na oko, wyssane z palca?
Czytałeś coś o teorii stabilnego lotu?
Wielokrotnie już zaznaczany środek parcia i środek ciężkości oraz zależność pomiędzy nimi?

Myślę że nie będzie to miało sensu, jeżeli tego nie zrozumiesz, bo co z tego że podamy Ci wymiary, skoro przy następnym projekcie znowu nie będziesz wiedział, dla czego rakiet zamiast lecieć jak po sznurku, koziołkuje.

"środek parcia i środek ciężkości" - taka mała podpowiedź....

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: niedziela, 4 gru 2011, 14:41
autor: PIOTR
verex pisze: ... A jeszcze mam jedno pytanko, bo na moje oko stateczniki są za małe ... To trochę mało, prawda? Pytam się bo na moje oko to one są zdecydowanie za małe i nie wiem czy zrobić większe, czy wstawić te

Czy, czy, czy .... ? Odnoszę wrażenie że nie wiesz do czego służą stateczniki.
Policzyłeś warunek stabilności dla swojego modelu?

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: niedziela, 4 gru 2011, 17:07
autor: verex
Dzisiaj pomalowałem model - przed malowaniem korpusu, rurę zmatowiłem papierem ściernym. Przykleiłem stateczniki (zrobiłem większe, stare posłużą może do mniejszego modelu), zrobiłem nową głowicę (ta ukazana na wcześniejszych zdjęciach stopiła się ponieważ zareagowała ze szpachlówką).

Głowicę znów ze styropianu, jednak zamiast bawić się w utwardzanie poxipolem, czy szpachlówką i żywicą, okleiłem po prostu taśmą izolacyjną (było to niezbędne żeby głowicę pomalować - gdybym nie okleił, spray wyżarłby styropian).

Stateczniki zrobiłem większe (wymiary podam jak przytacham mój model do domu - aktualnie schnie u dziadka w piwnicy).

Malowanie:
Model pomalowałem farbą w sprayu. Głowicę na srebrno, stateczniki na czerwono, a korpus jest żółty i na dole przechodzi w czerwień. Rakieta schnie.

Łoże silnika zrobiłem może na odpiernicz, ale jest stabilne i silnik mocno się trzyma.

Rakietę 2m "Caelestis" przekładam na dalszy termin - w tym modelu jak włożę większy silnik i wytoczę głowicę z drewna (mój błąd - nie zauważyłem że w garażu dziadka jest tokarka...), to model może być całkiem fajny.

W piątek zabiorę się za robienie otworu na kamerę i szycie spadochronu. W sobotę lub w niedzielę model przetestuję - na zbytecznym silniku z poprzedniego modelu przetestuję czy spadochron pełni swoją rolę i czy rakieta leci stabilnie.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zamówię mocniejsze silniki, lub też zrobie samemu (jakąś tam wiedzę o pirotechnice mam, dokształcę się to powinno być dobrze).

ZDJĘCIA SĄ TUTAJ: <KLIK>

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: poniedziałek, 5 gru 2011, 19:54
autor: verex
Czy mógłby mi ktoś napisać z jakiego drewna najlepiej wytoczyć głowicę i gdzie to drewno nabyć? :)
Głowicę będę toczył pod koniec miesiąca, przed sylwestrem. Wtedy też będę kupował alimetr, etc.

Zdjęcia z malowania:
Obrazek

Obrazek

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: poniedziałek, 5 gru 2011, 22:13
autor: yarco
Jeśli nie masz wiedzy na temat toczenia radzę zlecić to osobie która ma doświadczenie. Natomiast co do gatunku drzewa najlepsza jest wysezonowana lipina, ale gdy tego brak możesz użyć bukowego kołka np. od nogi stołowej tylko nie odcinaj nogi od stołu z salonu. A jeszcze jedno zastanawia mnie po jakiego zostawiłeś zfazowaną stronę rury przy głowicy.

Re: Rakieta "DOOMSDAY" by Verex

: poniedziałek, 5 gru 2011, 22:38
autor: verex
yarco pisze:Jeśli nie masz wiedzy na temat toczenia radzę zlecić to osobie która ma doświadczenie. Natomiast co do gatunku drzewa najlepsza jest wysezonowana lipina, ale gdy tego brak możesz użyć bukowego kołka np. od nogi stołowej tylko nie odcinaj nogi od stołu z salonu. A jeszcze jedno zastanawia mnie po jakiego zostawiłeś zfazowaną stronę rury przy głowicy.

Reczywiście o toczeniu pojęcia nie mam. Za to mój dziadek już tak, więc jemu to zlecę, a sam stanę z boku i pooglądam jak to robi fachowiec :D.

Czli lipa będzie najlepsza? To tak jak mówił dziadek, gdy dzisiaj się go pytałem o drewno... Jako że drewnianą głowicę będę robił poraz pierwszy: pokryć ją jeszcze żywicą epoxy i wtedy pomalować, czy walić farbą od razu?