Strona 2 z 12

: czwartek, 31 sie 2006, 18:09
autor: jaskiniowiec
Jak silnik jest np w PCV a dysza na czas przechowywania przytkana korkiem, to wilgotność zewnętrzna nie ma znaczenia. Ale jak ktoś zrobi silnik w korpusie papierowym i będzie przechowywał go w pralni, to bedzie kalafior. Generalnie silniki karmelkowe (i karmelka) nie są specjalnie wrażliwe na podwyższoną wilgotność powietrza. Tym niemniej, chcąc mieć powtarzalne wyniki trzeba uwzględnić odpowiednie warunki przechowywania. Zupełnie inna bajka to karmelka na sorbitolu. O! Chłepcze wilgoć z powietrza aż słychać. To kwestia sorbitolu, bo sama saletra specjalnie higroskopijna nie jest. Na Razie moim najbardziej higroskopijnym paliwem była karmelka na sorbitolu i saletrze sodowej. Zostawiona na powietrzu pokrywała się lepkim glutem. Gorzej niż lizak zostawiony na deszczu przez jakiegoś malca...Ale w odpowiednio zabezpieczonych silnikach takie paliwa też są do wykorzystania.

: czwartek, 21 wrz 2006, 11:31
autor: Gość
Witam.



Właśnie, właśnie :)

Powróciłem do zabaw z silnikami i niestety do problemów z higroskopijnością paliwa.

Nabywszy pewną partię sorbitolu spróbowałem jak wpływa ta osławiona niska temperatura topnienia na ułatwienie manipulacji w trakcie elaborowania formy ziarna paliwowego.

Przyznam , że przy 65/35 poprawia się komfort ładowania formy, a karmelka dłużej utrzymuje plastyczność. Może za słabo podgrzewam , ale do "wlewania" płynnej masy to raczej daleko. Bardziej pomaga mi to, że masa nie twardnieje zaraz po opuszczeniu tygla.



Niestety opisywana chłonność sorbitolu w stosunku do wilgotoności daje się we znaki natychmiast po ostygnięciu odlanego ziarna. Laska paliwa staje się momentalnie zimna, porowata i śliska w dotyku, pozostawiajac na palcach pozostałości materiału pędnego.

Na niewiele zdaje się modyfikacja składu paliwa zakładająca 1do3 mieszanie sorbitolu z cukrem. Wzrasta w tym przypadku co prawda prędkość palenia oraz spada koszt wytworzenia paliwa, natomiast w niewielkim stopniu zmienia to higroskopijność.



Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad możliwością pokrycia gotowych ziaren powłokami zabezpieczającymi.

Może macie w tym temacie jakieś spostrzeżenia ?

Po kilku próbach odpadły samochodowe lakiery w spray 'u. Bariera wilgoci skutecznie uniemożliwia zwilżenie powierzchni.

Może lakiery wodorozcienczalne akrylowe ? Pozostaje wykonać próbę. Niestety warstwa lakieru nie może inhibitować powierzchni paliwa i uniepalniać powierzchni.

Nie wiem jak zachowa się lakier akrylowy z rozpuszczoną w nim minmalna ilością np. KNO3. Jak znajdę jakieś resztki lakieru , postaram sie odpowiedzieć.



pozdrawiam



Piromarek

: czwartek, 21 wrz 2006, 12:06
autor: jaskiniowiec
No cóż, sorbitol chłepce wodę jak głupi. A proszę sobie wyobrazić co się dzieje, jak kiedys zrobiłem karmelkę na sorbitolu i...saletrze sodowej. To dopiero masakra. Być może faktycznie lakier akrylowy wodorozcieńczalny z rozpuszczonym w nim jakimś utleniaczem wystarczająco by to zainhibitował. Podejrzewam, ze jakby ziarna wysuszyć w temp około 50 stpni, to może nawet dało by się go zabezpieczyć lakierem nitro. Najlepszy lakier do pokrywania czegoś, co ma się później zapalić.

: czwartek, 21 wrz 2006, 13:12
autor: Gość
Witam.

Ja, po kilku próbach w "czasach młodzieńczych", odstąpiłem od wykorzystywania saletry sodowej. Po tym jak pozostawiona do wyschnięcia saletra ( albo mieszanka z cukrem ), zamieniła się w kałużę na szafie nie biorę jej pod uwagę w swoich testach.



Co do bariery przeciw wilgociowej na ziarnie. Wykonałem test , tym co było pod ręką i przetestowałem akrylowy lakier do paznokci. Raczej nie wodorozcienczalny, bo śmierdzi jak trzeba. Ku mojemu zdziwieniu, pokrył bez problemu wytarte papierem ziarno. Być może była to kwestia konsystencji. Taka sama próba ze spray 'em zakończyła się niepowodzeniem. ( ale może to typ lakieru )

Po wyschnieciu nie było problemu z podpaleniem.

Nie mam natomiast wiedzy, co do trwałości powstałej powłoki i możliwości jej odpadania przy potarciu czy innym stresie mechanicznym.



pozdrawiam



piromarek

: niedziela, 22 paź 2006, 13:19
autor: Gość
Jakie Kn dobrać do karmelka??

: poniedziałek, 18 gru 2006, 15:05
autor: Hack
Ja na troszeczke inny temat, ale wydaje mi sie ze tu bedzie pasowal.

Zastanawialem sie dawniej jak sprawic by produkcja karmelka nie byla taka upierdliwa.Na nic nie wpadlem...podszedlem z innej strony do zagadnienia. Wykonywalem zaprasowania prosta prasa z podnosnika za 50 pln hydraulicznego silniczkow na paliwie BMP, FeDrive i swiszczal na salicylanie z KP.Sproobowalem zmielic KN oraz cukier 65/35 w mlynie kulowym. Po 5h godzinach mielenia dodalem tlenku zelaza , wstawilem do rozgrzanego piekarnika dalikatnie bo do 50*C po czym zaprasowalem z calkowita sila 5T, co dawalo jakies niecale 1000 kG/cm2. Wyjalem moja prasowanke i ziarenko do obudowy, nie odbiegalo od karmelki wiec jesli ktos kupi sobie podnosnik i z rur zrobi matryce do prasowania to tym sposobem uda mu sie sztuka.

Mozna pozwolic sobie na inne warianty z karmelka nie zwracajac uwagi na przemiany fazowe czy temperatury krzepniecia dodatkow jakie chcemy uzyc.

Mozna dodac pylu Al,Mg, siarki, wegla i czego sie tam chce.( Pamietajcie ze Al wymaga siarki w tym ukladzie). et cettera ...

: poniedziałek, 18 gru 2006, 16:05
autor: jaskiniowiec
Nic dziwnego, cukry stosuje się np przy produkcji tabletek w farmacji. Taka glukoza czy skrobia zaprasowana z dodatkami daje tabletki o dość dużej wytrzymałości mechanicznej. Jeszcze lepiej sie tu sprawuje sorbitol, który tak naprawdę przypomina trochę bardzo twardą parafinę. Na pewno wymaga mniejszej siły użytej do zaprasowania, aby uzyskać wytrzymałe mechanicznie ziarno. Ale... nie wymagaj od <15 latków którzy podkradli mamie troche cukru na karmelkę, aby stosowali prasy. To wymaga już trochę więcej zaangażowania i trudu. Póki co wciąż upierdliwie namawiam młodych rakietowców na karmelkę na glukozie. Glukoza jest dostępna prawie w każdym sklepie i daje dużo większe bezpieczeństwo i wygodę przyrządzania.



P.S. Tym niemniej pomysł jest do wykorzystania

.

: poniedziałek, 18 gru 2006, 22:42
autor: Pigła
.

: środa, 24 sty 2007, 15:35
autor: Bart
nie trzeba zwilzac, maczka karmelkowa nawet po suszeniu na grzejniku jest jakby klejaca, ,mm idealna konsystencje do ubijania.

pzdr

.

: środa, 24 sty 2007, 19:25
autor: Pigła
.