silnik marszowy - założenia konstrukcyjne
silnik marszowy - założenia konstrukcyjne
Dostałem kilka wiadomości po tym jak napisałem, ze silnik startowy powinien być o spalaniu czołowym a marszowy o "kanałowym". Nie odbiło mi, napisałem to z pełną swiadomością - mam poważne wątpliwości co do obiegowej i popularnej opinii, że silnik marszowy powinien być o spalaniu czołowym. Nie jestem pewien, czy ta opinia ma jakiekolwiek poparcie w praktyce, fizyce etc. No, może z wyjątkiem tego, że silnik papierosowy rzeczywiście zapewnia długą "ścieżkę " spalania, ale czy to wystrczy jako argument?
Czy możecie przytaczać argumenty, dlaczego tak miałoby być?
Przecież:
- Szybkie spalanie (startowy) to krótki czas działania gorących gazów na ścianki silnika;
- czołowy zapewnia idealne zagospodarowanie przestrzeni w komorze silnika (startowy) dlatego silnik raczej ma mały stosunek L/D
Czy możecie przytaczać argumenty, dlaczego tak miałoby być?
Przecież:
- Szybkie spalanie (startowy) to krótki czas działania gorących gazów na ścianki silnika;
- czołowy zapewnia idealne zagospodarowanie przestrzeni w komorze silnika (startowy) dlatego silnik raczej ma mały stosunek L/D
-
Paul
- Supersonic PROFI
- Posty: 937
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Luedenscheid
Witam,
Pomijajac duze rakiety, gdzie silniki na paliwo stale tzw. booster`y faktycznie spalaja sie czolowo gdzie silnikiem zasadniczym jest zazwyczaj silnik na paliwo ciekle.
Jezeli chodzi o silniki na paliwo stale dla "naszych potrzeb", to silnik startowy musi wygenerowac max. sile ciagu w bardzo krotkim czasie by przezwyciezyc mase bezwladnosci rakiety. Najprostrzym sposobem jest wlasnie zrobienie kanalu w paliwie zwiekszajac powierzchnie spalania do potrzebnego maximum. Po osiagnieciu pewnej okreslonej predkosci jest dobry silnik palacy sie dlugo ktory jedynie podtrzymuje juz uzyskana predkosc i to moze zapewnic jedynie silnik o spalaniu czolowym. Z tad tez silniki modelarskie na proch czarny maja rowniez maly kanal w celu uzyskania tzw. "kopa" , a pozniej spalaja sie jak papieros dajac mniejszy ale za to dluzszy ciag.
To jest moje zdanie na ten temat, moze sie i myle, ale w ten sposob to wlasnie zawsze rozumialem.
Paul
Pomijajac duze rakiety, gdzie silniki na paliwo stale tzw. booster`y faktycznie spalaja sie czolowo gdzie silnikiem zasadniczym jest zazwyczaj silnik na paliwo ciekle.
Jezeli chodzi o silniki na paliwo stale dla "naszych potrzeb", to silnik startowy musi wygenerowac max. sile ciagu w bardzo krotkim czasie by przezwyciezyc mase bezwladnosci rakiety. Najprostrzym sposobem jest wlasnie zrobienie kanalu w paliwie zwiekszajac powierzchnie spalania do potrzebnego maximum. Po osiagnieciu pewnej okreslonej predkosci jest dobry silnik palacy sie dlugo ktory jedynie podtrzymuje juz uzyskana predkosc i to moze zapewnic jedynie silnik o spalaniu czolowym. Z tad tez silniki modelarskie na proch czarny maja rowniez maly kanal w celu uzyskania tzw. "kopa" , a pozniej spalaja sie jak papieros dajac mniejszy ale za to dluzszy ciag.
To jest moje zdanie na ten temat, moze sie i myle, ale w ten sposob to wlasnie zawsze rozumialem.
Paul
Moim skromnym zdaniem, wszystko zalezy od zastosowanego paliwa.
To czy beda baetsy czy papieros, nie ma wlasciwie zadnego znaczenia.
Energia wytworzona w tym czy innym przypadku bedzie taka sama.
Zaleta papierosa jest lepsze wykorzystanie "pojemnosci" komory silnika, wada - odpowiednia izolacja termiczna. Jesli dysponowalibysmy paliwem ktore jako papieros spalaloby sie szybko i przewidywalnie, a jednoczesnie nie generowalo wysokiej temperatury, bylibysmy w domu
Niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle.
To czy beda baetsy czy papieros, nie ma wlasciwie zadnego znaczenia.
Energia wytworzona w tym czy innym przypadku bedzie taka sama.
Zaleta papierosa jest lepsze wykorzystanie "pojemnosci" komory silnika, wada - odpowiednia izolacja termiczna. Jesli dysponowalibysmy paliwem ktore jako papieros spalaloby sie szybko i przewidywalnie, a jednoczesnie nie generowalo wysokiej temperatury, bylibysmy w domu
Niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle.
W tym zdaniu dotknąłeś sedna w tej kwestii. Zgadzam się w całości, że powinno się raczej mówić o paliwie marszowym i paliwie startowym. Geometria paliwa powinna optymalizować nie tylko ciąg, ale kwestie konstrukcyjne silnika. Bo jakaż jest lepsza ochrona komory silnika jak nie blok paliwa przy konstrukcji np. bates.
W silnikach czołowych musimy się liczyć z koniecznością stosowania drogich, ciężkich i zmniejszających pojemność komory silnika osłon termicznych, ktre są narażone na obciążenia termiczne połączone z burzliwym przepływem gazów spalinowych. Aby zaś móc wyeliminować osłony w silniku czołowym - musimy skrócić czas pracy!
W silnikach czołowych musimy się liczyć z koniecznością stosowania drogich, ciężkich i zmniejszających pojemność komory silnika osłon termicznych, ktre są narażone na obciążenia termiczne połączone z burzliwym przepływem gazów spalinowych. Aby zaś móc wyeliminować osłony w silniku czołowym - musimy skrócić czas pracy!
Wszystko zależy co i jakimi środkami chcemy osiągnąć.
Np lot na 10 km to silnik startowy 2,2 kg karmelki przez 2,5 s +marszowy 1,5 kg tegoż paliwa przez ok. 20 sekund. Oczywiście wszystko w kalibrze 75 i nie większym. Gdybym znał paliwo palące sie stabilnie 1-1,5 mm/ s to bym myślał o paleniu kanałowym, a skoro nie znam, i pozostaje tylko karmelka, to marszowy siłą rzeczy jest, bo musi być, papierosowy. To tak z punktu widzenia amatora...
Po serii prób mam poważne wątpliwości na temat obiegowej opinii na temat silników o spalaniu papierosowym na karmelkę...
Np lot na 10 km to silnik startowy 2,2 kg karmelki przez 2,5 s +marszowy 1,5 kg tegoż paliwa przez ok. 20 sekund. Oczywiście wszystko w kalibrze 75 i nie większym. Gdybym znał paliwo palące sie stabilnie 1-1,5 mm/ s to bym myślał o paleniu kanałowym, a skoro nie znam, i pozostaje tylko karmelka, to marszowy siłą rzeczy jest, bo musi być, papierosowy. To tak z punktu widzenia amatora...
Po serii prób mam poważne wątpliwości na temat obiegowej opinii na temat silników o spalaniu papierosowym na karmelkę...
-
Grafit_alpha3
- Teoretyk
- Posty: 102
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Serock
Z tego co pamiętam granica przydatności paliw to BR minimum 3 mm/s (Informacja na 80% pochodzi z PDF który ściągnąłem z http://www.dark.dk/ nie mogę go znaleźć)
Na szczęście miałem na dysku twardym. Poprawka 4 mm/s:
http://www.speedyshare.com/files/206410 ... NO3I_e.pdf
Co do głównego tematu - tak naprawdę bez uściślenia założeń konstrukcyjnych można robić na każdy sposób.
Reszta to już przekonywanie że róża jest piękniejsza niż fiołki.
BTW. w tym PDF opisano problemy z nagarem przy stosowaniu aluminium z KNO3. Podobne jak przy paliwie żywicznym.
Na szczęście miałem na dysku twardym. Poprawka 4 mm/s:
http://www.speedyshare.com/files/206410 ... NO3I_e.pdf
Co do głównego tematu - tak naprawdę bez uściślenia założeń konstrukcyjnych można robić na każdy sposób.
Reszta to już przekonywanie że róża jest piękniejsza niż fiołki.
BTW. w tym PDF opisano problemy z nagarem przy stosowaniu aluminium z KNO3. Podobne jak przy paliwie żywicznym.
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Re: silnik marszowy - założenia konstrukcyjne
Co do wykorzystania papierosa w praktyce mogę powiedzieć że niektóre rakiety przeciwlotnicze mają ciąg marszowy realizowany na spalaniu papierosowym.
Jeśli dysponowalibyśmy dowolną średnicą korpusu dla silnika marszowego - zgodzę się, papieros wysiada. Jeśli natomiast mamy średnicę ograniczoną, a tak jest z lotami w troposferze gdzie najwięcej energii zjada opór powietrza, dla 75mm średnicy nie ma szans zbudować silnika na beates 'ach o czasie pracy 20s.
Według mnie technika papierosowa nad którą pracuje <span style="font-weight: bold">wapniak</span> przyda się także dla innych paliw. Co do samego karmelka to myślę że wapniak wkrótce przerzuci się na coś lepszego
.
Wykonaliśmy ostatnio test silnika na wolnopalnym paliwie amonowym. Próba nie powiodła się z powodu dobrania niewłaściwego materiału na oprawkę do ultralekkiej dyszy, która "uwolniła się" po 3s pracy. Silnik pracowałby jeszcze max. kolejne 3s.
Średnica zew. silnika 60mm
średnica bloku paliwa 51mm.

http://rakiety.pomorze.pl/AP/HP56.avi
Można więc chyba przypuszczać że silnik fi 75mm będzie pracował max 10s. Z tego względu papieros na marszówkę powinien się przyjąć.
pzdr
Jeśli dysponowalibyśmy dowolną średnicą korpusu dla silnika marszowego - zgodzę się, papieros wysiada. Jeśli natomiast mamy średnicę ograniczoną, a tak jest z lotami w troposferze gdzie najwięcej energii zjada opór powietrza, dla 75mm średnicy nie ma szans zbudować silnika na beates 'ach o czasie pracy 20s.
Według mnie technika papierosowa nad którą pracuje <span style="font-weight: bold">wapniak</span> przyda się także dla innych paliw. Co do samego karmelka to myślę że wapniak wkrótce przerzuci się na coś lepszego
Wykonaliśmy ostatnio test silnika na wolnopalnym paliwie amonowym. Próba nie powiodła się z powodu dobrania niewłaściwego materiału na oprawkę do ultralekkiej dyszy, która "uwolniła się" po 3s pracy. Silnik pracowałby jeszcze max. kolejne 3s.
Średnica zew. silnika 60mm
średnica bloku paliwa 51mm.

http://rakiety.pomorze.pl/AP/HP56.avi
Można więc chyba przypuszczać że silnik fi 75mm będzie pracował max 10s. Z tego względu papieros na marszówkę powinien się przyjąć.
pzdr
Witam.
Gdyby nie ta pogoda (zasypało mnie), to wiedzielibyśmy dużo więcej. Motorek mający palić sie 20 s od paru dni gotowy...Głupio tak spalić przy domu 1,5 kg karmelki, a wyjechać się nie da...
A i tym lepszym nie pogardzę, oby tylko technologia była powtarzalna.
Ale dopiero wtedy, jak na karmelce zrobimy 10 km
Pozdrawiam
Gdyby nie ta pogoda (zasypało mnie), to wiedzielibyśmy dużo więcej. Motorek mający palić sie 20 s od paru dni gotowy...Głupio tak spalić przy domu 1,5 kg karmelki, a wyjechać się nie da...
A i tym lepszym nie pogardzę, oby tylko technologia była powtarzalna.
Ale dopiero wtedy, jak na karmelce zrobimy 10 km
Pozdrawiam
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Zaprezentowany przeze mnie silnik miał drogę spalania 17,5 mm co przy szacowanym czasie pracy około 6s daje BR <span style="font-weight: bold">2,9 mm/s</span> przy ciśnieniu około 35 atm. Ciśnienie jest o połowę za niskie żeby w zadowalający sposób wykorzystać możliwości paliwa. Trzeba podnieść zacisk ale wówczas BR wzrośnie być może do 4m/s a może bardziej
Nie jestem za wytyczaniem granic, jednak coś w tym jest
.
pzdr
Nie jestem za wytyczaniem granic, jednak coś w tym jest
pzdr
w kwestii silników marszowych do rakiet bojowych: mówimy o silnikach jednorazowych, to zmniejsza wymaganie co do korpusu silnika. Dodatkowo, z pewnością mówimy tu o paliwie spalającym się bardzo szybko, o bardzo wysokim impulsie właściwym. Tylko w ten sposób z małego przekroju ziarna, w czasie kilku sekund rozwiniemy określony ciąg, który pociągnie aparat latający wyposażony w głowicę. W tym układzie korpus jest prawdopodobnie wykonany z jakiegoś żaroodpornego rodzaju stali lub kompozytu. Nie wspomnę już, że gros silników marszowych jednak nie ma geometrii papierosowej.
Jeśli zastosujemy wolne paliwo, o niskim impulsie i dodatkowo o niskiej temp spalania (tylko takie pasuje do aluminiowej wielorazówki) otrzymamy coś w rodzaju jetexa. Trudno to nazwać silnikiem marszowym - to raczej generator gazowy.
Jeśli zastosujemy wolne paliwo, o niskim impulsie i dodatkowo o niskiej temp spalania (tylko takie pasuje do aluminiowej wielorazówki) otrzymamy coś w rodzaju jetexa. Trudno to nazwać silnikiem marszowym - to raczej generator gazowy.