Kijanki-dziwny przypadek, silnik-prędkość dźwięku ?

czyli zaczynamy zabawę!
Kula16
*****
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Łaziska

Kijanki-dziwny przypadek, silnik-prędkość dźwięku ?

Post autor: Kula16 »

Witam



2 razy zdarzyło mi się, że podczas odpalenia kijanki w czasie lotu złamał się kijek stabilizujący. Co mogło być tego przyczyną ?



Gdy po raz pierwszy robiłem test mojego silnika z metalu (który zresztą jest opisany na tym forum) nastąpił niezły huk- <span style="color: red">jexło</span> jak z armaty. Na początku myślałem, że silnik uległ całkowitej destrukcji. Okazało się, że znajdował się 30cm pod ziemią. Silnik nie uległ żadnym uszkodzeniom. Czyżby v wylotowa gazów osiągła prędkość dźwięku ? Paliwem była karmelka z dodatkiem Fe2O3.



Czekam na Wasze komentarze. 8)







<span style="color: red"><span style="font-size: 24px; line-height: normal">Kultura kolego bo jak znajde jeszcze drugiego posta takiego i masz bana</span> </span>
placydo
PROFI
Posty: 712
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kielce

Post autor: placydo »

Hej

Tez mialem cos takiego jakies 5 dni temu. Odpalilem silnik na 230g karmelki i na poczatku poszedl jak zwykle ale po chwili bylo slychac jakby strzal z bata :p Nie mam pojecia co to moglo byc - ale silnik osiagnal najwieksza wysokosc jaka kiedykolwiek udalo mi sie uzyskac.

Mysle, ze jedna z przyczyn huku u mnie mogloby byc wydmuchanie dyszy - ale trudo powiedziec czy tak sie stalo bo silnik nie zostal odnaleziony (widzialem mniejwiecej gdzie upadl ale nic to nie dalo bo mieszkam w lesie :p)
Awatar użytkownika
jaskiniowiec
Administrator
Posty: 2379
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kijanki-dziwny przypadek, silnik-prędkość dźwięku ?

Post autor: jaskiniowiec »

No to Cię zaskoczę. Prędkość wylotowa gazów praktycznie ZAWSZE jest większa od prędkości dźwięku.
Kula16
*****
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Łaziska

Post autor: Kula16 »

Witam



Dobra juhu, ale co z tymi patyczkami, które złamały się w locie ???
Paul
Supersonic PROFI
Posty: 937
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Luedenscheid

Post autor: Paul »

:lol: Nie na darmo nazywa sie to "kijanka". Ten rodzaj rakiety jest wlasnie stabilizowany za pomoca tego kijka, ktory jest zamocowany z boku silnika co powoduje podobny lot jak ruch kijanki (prawdziwej) w wodzie. Im kijanka szybsza, tym ruch "ogonem" musi byc rowniez szybszy az do momentu gdy kijek peka. Czy to sie zdaza przy predkosci dzwieku (???) trudno powiedziec, ale ja mysle, ze raczej nie :wink:



Paul
Kula16
*****
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Łaziska

Post autor: Kula16 »

Dobra dzięki za odpowiedź. Czyli patyczek prawdopodobnie się złamał z powodu zbyt dużej rotacji. 8)
ODPOWIEDZ