nazywam się Miłosz, mam 25lat i jestem nowym użytkownikiem forum.
Modelarstwo nie jest mi obce ponieważ od 10lat wraz z moim ojcem buduję modele samolotów w klasie F4C. Ostatnimi czasy wraz z 50 rocznicą lądowania człowieka na księżycu postanowiłem zbudować model rakiety napędzany silnikiem na paliwo stałe(KNSB). Modelarstwo rakietowe jest niezwykle rozbudowaną dziedziną i śmiem twierdzić, że jest znacznie trudniejsza i wymagająca większej pokory niż budowa modeli samolotów. Chciałbym wam opisać proces budowy mojego modelu o nazwie Bzykadełko 1 prosząc również o wytykanie mi wszystkich możliwych błędów popełnionych podczas projektowania i budowy.
Pracę nad rakietą rozpocząłem od projektu w programie openrocket i arkuszu kalkulacyjnego SRM
wybitnego twórcy Richarda Nakka. Samo projektowanie w programie openrocket jest bardzo intuicyjne i przejrzyste. Korpus rakiety to dwie 500mm rurki papierowe o zewnętrznej średnicy 75mm i wewnętrznej 72,6mm waga jednej rury wynosi 123g. Obie rury łączone są kartonowym łącznikiem o długość 150mm, średnicy zewnętrznej 72,6mm i wewnętrznej 70mm waga takiego łącznika wynosi 34g. Głowica rakiety wykonana jest z plastiku i została zakupiona w sklepie modelemax, długość głowicy to 230mm nie licząc wpustu w korpus rakiety, który ma długość 55mm, waga to zaledwie 97g. Rura wewnętrzna jest gniazdem silnika i jej wymiary są dość spore ze względu na to, że chciałem również zastosować dosyć duży silnik( silnik opisze w dalszej części postu. Wydaje mi się, że z tą wielkością silnika porwała mnie zbyt duża fantazja) długość wynosi 500mm, średnica zewnętrzna 50mm, a wewnętrzna 48,8mm, waga 42g.
Rurka wewnętrzna została wycentrowana czterema wręgami wykonanymi ze sklejki o grubości 8mm w tym ta czwarta wręga, która znajduje się najbliżej głowicy rakiety służy również jako przegroda, która blokuje możliwość przypadkowego głębszego wsunięcia samego silnika. Rakieta została zaprojektowana z trzema statcznikami w kształcie trapezoidalnym ze sklejki o grubości 6mmi łącznej wadze trzech statczników 332g. Przegroda która dzieli spadochron od ciepłych gazów
również została zakupiona w sklepie, jest to przegroda typu ,,Labirynt” wykonana z kawałka tekturowej rurki idealnie pasującej do mojego korpusu i czterech elementów sklejkowych (dwóch przegród, które wkleja się między dwie wręgi umieszczone w korpusie przegrody). Spadochron to pozostałość jednego z projektów FPV, który miał służyć w razie awarii modelu do bezpiecznego jego posadzenia na ziemi( nie wypaliło) Średnica czaszy to 125cm olinowana 10 linkami z kewlaru.
Silnik został wykonany z rurki nibco 1 1/2” o długości 500mm. Dysza została zaprojektowana na podstawie wyliczeń SRM jak i programu online meteor, który korzysta z wyliczeń arkusza Nakki, niestety ale osiągi strasznie się różnią między arkuszem, a meteorem, możliwe, że to ja popełniam gdzieś jakiś głupi błąd o którym po prostu nie wiem. Forma dyszy została wydrukowana na drukarce 3D (gardło wynosi 13mm),a do odlania dyszy w korpusie silnika używam dobrze znanego cx5. Silnik składa się z pięciu ziaren o długości 85mm, średnicy 38mm i średnicy kanału 15mm. Inhibitacje wykonałem z rolek po papierze toaletowym.
Nie potrafię rozwiązać problemu ładunku pirotechnicznego, myślałem o ziarnie opóźniającym na bazie proszku do pieczenia/dwu składnikowej żywicy epoksydowej wymieszanej z knsb. Czy to dobry pomysł? Również nie chce stosować żadnego korka pvc w celu wykonania ładunku miotającego, myślałem o tym aby zaraz za paliwem użyć ładunku opóźniającego przykrytego np. kartonową podkładka i na to wylać cx5 z niewielkim kanałem który pozwoli na odpalenie prochu i wyrzucenie ładunku. Zda coś takiego egzamin?
Paliwo to mieszanka w proporcji 65 do 35 saletry potasowej i sorbitolu karmelizowana na wolnym ogniu. Magicznym dodatkiem do paliwa jest Sodium Laurentch Sulfate dodany w postaci 3 kropel odmierzonych pipetą. Bardzo dobrze upłynnia mi to cała masę i dzięki temu nie mam żadnego problemu z odlaniem jej do formy. Waga jednego ziarna wynosi 168g.
Do tej pory wykonałem 3 testy silnika. Testy miały na celu sprawdzenie zacisku i powtarzalności produkowanego przeze mnie paliwa, wszystkie testy powiodły się bez większego problemu. Czwarty zaś test ma na celu sprawdzenie ładunku pirotechnicznego umożliwiającego wypuszczenie na wolność spadochronu. Test zaplanowałem sobie na wtorek 20.08.2019 r. na pewno podeśle link do 4 testu. W przyszłości na pewno powstanie hamownia, bez tego można tylko gdybać a pro po powtarzalności
Przed dokonaniem symulacji lotu stworzyłem krzywą ciągu w programie tctracer i dodałem silnik do openrocket.
Model w pierwszej wersji nie będzie posiadał ani altimetru, ani gps. Wiem, wiem na pewno wiele z was powie, że to słaby pomysł wysyłanie swojego modelu o wadze prawie 2,2kg bez gps, ale czas urlopu powoli mi się kończy, a pracuje w teatrze i projekt musiałbym przesunąć pewnie do następnych wakacji dlatego postanowiłem przetestować samą konstrukcję jak i silniki i dopiero przy budowie kolejnego modelu zaopatrzę go w elektronikę.
Pozdrawiam,
Miłosz