Z góry przepraszam za post pod postem, ale edycja nie odświeżyłaby tematu
Rakietę ukończyłem, oczywiście aż bije po oczach brakiem dokładności i prowizorką, ale jak na pierwszy model i tak nie jest najgorzej. po zaprojektowaniu modelu w open rocket i znalezieniu w domu odpowiednio cienkich i lekkich materiałów, ale jednocześnie wytrzymałych, przystąpiłem do budowy rakiety. Najgorzej było z klejeniem stateczników, nie wyszły szczególnie prosto..
Nadszedł czas lotów. Silnik zrobiłem z rurki PVC nibco 1 cal, 2 bloki karmelkowe z kanałem 12mm. Niestety, po podskoczeniu rakiety, silnik wystrzelił zatyczkę i jednocześnie głowicę. Powodem była bardzo cienka gipsowa zatyczka i fakt, że zapomniałem zagiąć delikatnie rurkę na zakończenie prac.. Dzisiaj odszukałem wystrzeloną głowicę, wyrównałem stateczniki, bo w końcu dorwałem wikol, wkleiłem łoże silnika, aby nie kombinować z taśmą. jutro w południe planuję drugi lot mojej KY - 14, już na silniku jednoblokowym, zobaczymy, czy uda się ocenić stateczność;)
Pozdrawiam
Edit:
Jednak pokażę zdjęcie, z jeszcze kapiącym i schnącym klejem, który zmieniłem, bo nie utrzymywał stateczników w poziomie. Powstrzymajcie się od 'hejtu', bo sami widzicie, że jest to pierwszy model, fajnie, że udało się plakatówki załatwić
http://img600.imageshack.us/img600/9957/dl6m.jpg