Witajcie po FM
Fajnie było z Wami polatać.
Nie wstawiałem dotychczas zdjęcia gotowej rakiety więc oto ona :
(muszę się już posługiwać linkami niestety bo komunikat
"Przekroczono maksymalną przestrzeń na dysku zajmowaną przez załączniki." nie pozwala inaczej. Czy limit ten dotyczy pojedynczego tematu?)
Na wyrzutni
Czeka w samochodzie
Prace końcowe - wiercenie pod mocowania elementów elektroniki w komorze
Lot #1 (FM2013)
Zaplanowałem go, że odbędzie się na Schermuly, z podwójnym odzyskiem (pilot 35cm na pułapie + główny 80cm na 70m AGL).
Linka niestety nieodporna na temperaturę była żle osłonięta i w miejscu tuż nad zaczepem elektromagnesu (w bezpośredniej bliskości wylotu rurki z NC), przytopiona zerwała się przy otwarciu pilota.
W tej sytuacji pilot powinien wywlec spadochron główny (tak jakby zaczep został zwolniony).
Niestety, a może stety (bo szukałbym jej głęboko w lesie i na drzewie może) główny nie został wyciągnięty, bo po prostu z pośpiechu i bez próby ręcznego wyciągania za pilota, w złym miejscu był dowiązany.
Pilot zawisł więc na uchu głównym i szybko, aczkolwiek bezpiecznie, sprowadził rakietę na ziemię w odległości 360mtr.
Teoretyczny pułap oraz prędkość z programu nie zostały osiągnięte na skutek ustawienia wyrzutni pod kątem.
Co prawda nie ja osobiście, ale mili chłopcy z "ekipy księdza" pomogli mi dwukrotnie zdejmować S1-D z czubka drzew, a chciałem tego tym razem uniknąć.
Klatka ze startu
Film 4,5MB
Wykres parametrów lotu
Zamiast spodziewanych 520m pułap przy locie pod kątem wyniósł 400 (450?) metrów - ale o tym za chwilę.
Symulowana prędkość nie została zweryfikowana z tego samego powodu, dlatego też na wykresie linię opisałem jako prędkość pionowa, gdyż jest ona wyliczana na podstawie ciśnieniówki czyli zmian ciśnienia w czasie.
No i teraz może ktoś wysunie hipotezę, której dotychczas ja nie uwzględniłem, a tłumaczyłaby ona co stało się z wysokością/ciśnieniem
pół sekundy po odpaleniu pilota ?!
Pik wysokości o amplitudzie 50m nie jest przecież drobiazgiem.
Zastrzegam, że altimetr nie ma tego w zwyczaju bo na innych wykresach tego nie ma, i nawet 2-3 sekundowy brak zasilania nie przerywa jego pracy (patrz wykres napięcia przy próbie zwolnienia zaczepu elektromagnesu).
Rozumiem, gdyby komora nie była szczelnie odcięta od komory pilota lub wiatr itd ale wówczas ciśnienie w górę czyli pik wykresu (wysokość) w dół.
A tu jest sytuacja odwrotna!
Rozważałem też że komora elektro była zbyt szczelna i z opóźnieniem reagowała na spadek ciśnienia. Ale ten pik jest zbyt gwałtowny. W dodatku na pułapie, gdzie duże zmiany już nie następują.
Na pewno klapka inspekcyjna jak i otwór w niej dodatkowy pozwalały na prawidłowe wyrównywanie ciśnień.
Czy ktoś miał może do czynienia u siebie z podobnym przypadkiem i ma inną hipotezę?
pozdrawiam
Przemo