Wykresów ROS'a i jego danych na forum jest sporo, jednak ponieważ kończę (robić) swoją hamownię postanowiłem pierwsze próby wykonać właśnie z ROS'ami.
Tym bardziej, że ostatnie dwa loty Elektroda odbyła na różnych zaciskach ROS'a, a różnica wysokości była znacząca.
Choć z drugiej strony porównywać nie można dosłownie bo jednak lekko poszła pod wiatr a druga jak świeca pionowo.
Tak więc co zarejestrowałem:
Oba ROS'y modyfikowane (zaślepione dysze rotacyjne) i rozwiercona dysza główna, odpalane od lontu (nie chciało mi się rozkładać jeszcze jednego kabla
Test 1 : dysza 5mm
Organoleptycznie (wzrok i słuch) silnik pracował bardzo niestabilnie. Po starcie zakrztusił się, prawie przygasł do zera aby po chwili dokończyć pracę.
Ogólnie kształt krzywej ciągu jest zbliżony do spotykanych w sieci, jednak zejście 0,2-0,3sek prawie do zera to nie jest normalne.
Tym bardziej, że wszystkie dotychczasowe moje testy, czy naziemne czy w locie, ROS'a 5mm na słuch i wzrok nie charakteryzowały się takim "brakiem zasilania". Początkowy pik też myślę pozostawia wiele do życzenia. Nie kręciłem niestety filmu. Byłoby świetnie widać że normalnie w świecie silnik stanął.
Pewnie sporo rakiet na FM2013 poleci na ROS'ach, życzę wszystkim aby nie trafili na taki egzemplarz
Test 2 : dysza 4,5mm
Ta wersja mnie mocno interesowała, mimo że zdarzały się sytuacje że 4,5mm miały cato.
Postanowiłem że zamiast ryzykować modelem (choć i tak zrobiłem to w Bednarach - Cato nie było ale za to kreta zaliczyłem
Cato nie było, a wynik trochę mnie zaskoczył.
Na słuch i wzrok bardzo równa i stabilna praca silnika.
Potwierdza to wykres.
Przed testami wyznaczyłem zakres pomiarowy na ponad 15kg i ku mojemu zaskoczeniu czubeczki pików z początku pracy zostały obcięte.
Z analizy kolejnych próbek wnioskuję jednak, że obcięte zostało baaardzo niewiele wykresu. W praktyce można założyć że powyższy wykres jest kompletny.
Na wykresach umieściłem wyliczone wielkości Impulsu całkowitego metodą trapezów.
Ponieważ różnią się one (szczególnie ten 4,5mm) od podawanych w sieci 40-tu Ns'ów mam przy okazji pytanie do opracowujących dane ze swoich testów różnych silników :
Czy właściwszym jest liczenie Ic na podstawie surowych próbek otrzymanych z przetwornika ADC (ew. rejestratora), czy może z uwagi na bezwładność tensometrów, luzy mechaniczne hamowni itd, itp właściwszym byłoby najpierw wygładzić wykres i dopiero później liczyć pole pod wykresem? Ciekaw jestem Waszych opinii.
pozdrawiam
Przemo
