Rakieta
Re: Rakieta
Strasznie masywne te łoże jak na ROS'a.
Jak na krótki silniczek to 3 masywne pierścienie centrujące dają wieeeelokrotny naddatek "solidności".
I te pręty stalowe i nakrętki....
Do tego silnik jako silnik też swoje waży w stosunku do wielkości.
Od razu na starcie dajesz sobie duuużo masy na sam tył. Czyli aby ją ustabilizować będziesz musiał dać również sporo balastu bliżej dzioba.
A to skutkuje tym, że jak ją wyważysz do stabilnej to ważyć będzie sporo więcej niż by mogła.
Projekt wygląda na stabilny ale czy uwzględnia silnik i Twoje łoże?
Jak na krótki silniczek to 3 masywne pierścienie centrujące dają wieeeelokrotny naddatek "solidności".
I te pręty stalowe i nakrętki....
Do tego silnik jako silnik też swoje waży w stosunku do wielkości.
Od razu na starcie dajesz sobie duuużo masy na sam tył. Czyli aby ją ustabilizować będziesz musiał dać również sporo balastu bliżej dzioba.
A to skutkuje tym, że jak ją wyważysz do stabilnej to ważyć będzie sporo więcej niż by mogła.
Projekt wygląda na stabilny ale czy uwzględnia silnik i Twoje łoże?
Re: Rakieta
Wszystkie elementy łoża i sam silnik są dokładnie zważone i umieszczone w odpowiednich miejscach w formie balastów. Wypalenie się balistytu w ROSie da dodatkowe zwiększenie stabilności. Nie mam odpowiednio dużego terenu do lotów, więc nie celuję w wysoki lot. Budowa takiego łoża dała mi dużo frajdy i wprawy no i wygląda fajnie 
Re: Rakieta
Witam ponownie
Budowa postępuje, wkleiłem łożę w rurę, w ruch poszła szpachlówka.
Po zeszlifowaniu pomaluję farbami w sprayu. W łożu wywiercony otwór na zamocowanie linki łączącej obie części rakiety.
Pozdrawiam.
Budowa postępuje, wkleiłem łożę w rurę, w ruch poszła szpachlówka.
Po zeszlifowaniu pomaluję farbami w sprayu. W łożu wywiercony otwór na zamocowanie linki łączącej obie części rakiety.
Pozdrawiam.
Re: Rakieta
Woow będziesz miał chłopie szlifowania - nie można było lepiej dopasować elementów i mniej tej szpachli?
Free Your Mind
Re: Rakieta
Wberw pozorom nie jest tak źle, gruby pilnik później papier już jest nieźle. Jeszcze przed malowaniem wygładzę, jutro lecę po farby to się zobaczy jak wyjdzie. Zostawiłem trochę szersze łoże niż silnik z zamiarem owinięcia go czymś by stabilnie siedział i nie przypalił wręg po pracy. Mocowanie już mam, wkrótce zdjęcia.
Pozdro
Pozdro
- Piotrek
- Podniebny Filmowiec

- Posty: 235
- Rejestracja: poniedziałek, 26 gru 2011, 15:28
- Lokalizacja: Rzeszów, Chotyłów
Re: Rakieta
Ja aby wygładzić te ostre kąty miedzy statecznikami a kadłubem zalewam je gęstą żywicą epoksydową . Plusem takiego zabiegu jest, że nie trzeba już niczego szpachlować bo jest idealnie gładkie, dodatkowo żywica jeszcze bardziej usztywnia łączenie statecznik-kadłub dzięki czemu jest mniejsze prawdopodobieństwo, że wyłamią sie podczas lądowania. . Trzeba jedynie uważać by żywica nie byłą zbyt rzadka i nie spłyneła poza stateczniki ...
Tak swoją drogą, zacna rakieta .
Tak swoją drogą, zacna rakieta .
Re: Rakieta
Witam ponownie
Rakieta przybrała ostatni kształt i jest gotowa do lotu.
Odbędzie się on na dniach w zależności od pogody.
Mocowanie silnika:
Pozdrawiam.
Rakieta przybrała ostatni kształt i jest gotowa do lotu.
Odbędzie się on na dniach w zależności od pogody.
Mocowanie silnika:
Pozdrawiam.
Re: Rakieta
Witam ponownie.
Rakieta poleciała, ale wygląda na to że stabilność znowu pozostawia wiele do życzenia
Przygotowałem zapasowy silnik. Ustawiłem wyrzutnię pod wiatr, krótko po zejściu zrobiła salto i lądowała na polu.
Zdjęcie pokazujące szkody: wyłamany statecznik, reszta popękany styk szpachli z tekturą.
Przed lotem, po złożeniu wszystkiego do kupy środek ciężkości wypadał ok 2,5 kalibra nad środkiem parcia (pierwotnie open rocket pokazywał ok 0,7 kalibra). Myślałem że to da dodatkowy zapas stabilności, jednak jak widać myliłem się.
W celu upewnienia się że to faktycznie błąd konstrukcyjny, założyłem zapasowy silnik. W pośpiechu zrobiłem głupi błąd - zapomniałem wyciągnąć zawleczkę piszczyka, została wisząca z boku tasiemka.
Tym razem rakieta wzbiła się prosto, lekko skręcając pod wiatr i w stronę wiszącej tasiemki.
rakieta4.avi
Rakietę znalazłem ze spadochronem owiniętym na statecznikach, pewnie splątała go ta nieszczęsna tasiemka.
Nie wiem już co o tym myśleć, koledzy ratujcie
Pozdro.
Rakieta poleciała, ale wygląda na to że stabilność znowu pozostawia wiele do życzenia
Przygotowałem zapasowy silnik. Ustawiłem wyrzutnię pod wiatr, krótko po zejściu zrobiła salto i lądowała na polu.
Zdjęcie pokazujące szkody: wyłamany statecznik, reszta popękany styk szpachli z tekturą.
Przed lotem, po złożeniu wszystkiego do kupy środek ciężkości wypadał ok 2,5 kalibra nad środkiem parcia (pierwotnie open rocket pokazywał ok 0,7 kalibra). Myślałem że to da dodatkowy zapas stabilności, jednak jak widać myliłem się.
W celu upewnienia się że to faktycznie błąd konstrukcyjny, założyłem zapasowy silnik. W pośpiechu zrobiłem głupi błąd - zapomniałem wyciągnąć zawleczkę piszczyka, została wisząca z boku tasiemka.
Tym razem rakieta wzbiła się prosto, lekko skręcając pod wiatr i w stronę wiszącej tasiemki.
rakieta4.avi
Rakietę znalazłem ze spadochronem owiniętym na statecznikach, pewnie splątała go ta nieszczęsna tasiemka.
Nie wiem już co o tym myśleć, koledzy ratujcie
Pozdro.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Rakieta
Skoro raz leci prosto, a raz zalicza salto, stawiam na to, że wybiło którąś śrubkę i miałeś na ROSie dodatkowy boczny ciąg z którejś z bocznych dziurek.
Re: Rakieta
O tym nie pomyślałem !
Na wszystkich dyszach pomocniczych obu silników widać osmalenie, czyżbym za słabo wkręcał śruby?
Może to od płomienia dyszy głównej... To by wiele tłumaczyło, konieczne próby.
Na wszystkich dyszach pomocniczych obu silników widać osmalenie, czyżbym za słabo wkręcał śruby?
Może to od płomienia dyszy głównej... To by wiele tłumaczyło, konieczne próby.