Wspomaganie zapłonu

Czyli serca naszych niebolotów !
Dionizos
Nowy
Posty: 3
Rejestracja: poniedziałek, 11 mar 2013, 14:47

Wspomaganie zapłonu

Post autor: Dionizos »

Szczerze mówiąc nie wiem, czy dobrze nazwałem temat. Pozornie wskazywałby on na problemy poruszane już w innych tematach, jednakże przejrzawszy wiele tematów nie uzyskałem odpowiedzi na pytania, które mnie trapią. Chodzi o skrócenie czasu po jakim silnik rakietowy przezwycięża siłę grawitacji. Korzystam ze składu kno3/sorbitol odlanego z kanałem przez całe ziarno. Co prawda nie jest to problem, gdyż przeglądając filmy na yt wiele silników potrzebuje takiego krókiego czasu rozpędu. Ale widziałem też silniki, któje dają wrażenie startować w momencie zapłonu. Dodam, że są to silniki niedużych gabarytów(fi wewn. 16mm) odpalane lontem na końcu kanału(może piszę to w zbyt pewny sposób, ale porównałem charakterystykę pracy silnika odpalonego po prostu lontem i lontem 'zmodyfikowanym', przy mniejszych silnikach to rozwiązanie decydowało o tym, czy silnik będzie po prostu dość głośną świecą dymną czy rakietą). Rozwiązania o których myslałem:
-przy tej samej masie paliwa zwiększenie znacznie średnicy kanału, czyli powierzchnia spalania rośnie o wydłużenie w ten sposób ziarna i róznicę średnic kanałów
-zostawienie tej średnicy kanału, po prostu ubicie niewielkiej ilości sypkiego prochu czarnego na końcu kanału, ew. jakoś wzmocnionego lepiszczem
Przy tych gabarytach nawet nie rozważam zapalnika elektrycznego, ideą przy produkcji tych silników miała być prostota wykonania a jednocześnie uzyskanie jak najlepszych parametrów. Rozwiązanie z prochem wydaje mi się dość zawodne, ukruszy się i przez drastycznie większą powierzchnię spalania rozerwie komorę silnika, podejrzewałem tez, że może on powodować nierównomierne spalanie masy. Pomyślałem o tym rozwiązaniu jako wytworzenie większego ciśnienia w momencie startowym by przyspieszyć spalanie masy pędnej. Zadaję to pytanie, gdyż uważam, że warto byłoby te parę ms przerobić na dłuższy lot :smile:
Adam
Supersonic PROFI
Posty: 395
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wspomaganie zapłonu

Post autor: Adam »

Heh, zapłon silnika. Temat morze. Oj wiem ja coś o tym - jeżdżę starym dieslem :mrgreen:
Dionizos pisze: odpalane lontem na końcu kanału(może piszę to w zbyt pewny sposób, ale porównałem charakterystykę pracy silnika odpalonego po prostu lontem i lontem 'zmodyfikowanym', przy mniejszych silnikach to rozwiązanie decydowało o tym, czy silnik będzie po prostu dość głośną świecą dymną czy rakietą).
Niejasne to dla mnie. Lont i lont "zmodyfikowany" czyli co? Quickmatch? Odpalanie ziaren z kanałem praktycznie zawsze robi się od strony zatyczki, żeby zapalił się od razu cały kanał. Jeśli robi się to lontem to trzeba go tak zabezpieczyć, żeby płomień idąc od strony dyszy nie miał możliwości zapalić ziarna za wcześnie a dopiero przy zatyczce.
Dionizos pisze: -przy tej samej masie paliwa zwiększenie znacznie średnicy kanału, czyli powierzchnia spalania rośnie o wydłużenie w ten sposób ziarna i róznicę średnic kanałów
To wymaga wydłużenia silnika - spada współczynnik wypełnienia komory paliwem. Spada doskonałość konstrukcyjna silnika (więcej żelastwa na jednostkę masy paliwa).
Dionizos pisze: -zostawienie tej średnicy kanału, po prostu ubicie niewielkiej ilości sypkiego prochu czarnego na końcu kanału, ew. jakoś wzmocnionego lepiszczem
Podsypka prochowa. Dość powszechne rozwiązanie problemu zapłonu. Spala się szybko, wytwarzając dużo ciepła i podwyższając ciśnienie przy zapłonie. Ja akurat nie sklejam zwykle, sypię luźny w chusteczce papierowej, trochę tylko ubijam. Karmelka czy sorbitka łapie momentalnie, jak ładnie wyjdzie to rozbieg silnika jest niezauważalny.
Dionizos pisze: Przy tych gabarytach nawet nie rozważam zapalnika elektrycznego
A to błąd. Jeśli mieści się lont to elektryka tym bardziej. Tadeusz robi bardzo fajne "zapałki" elektryczne do małych średnic.
Dionizos pisze: Rozwiązanie z prochem wydaje mi się dość zawodne, ukruszy się i przez drastycznie większą powierzchnię spalania rozerwie komorę silnika
Dlatego ja wolę odrazu dać pokruszony, poprostu trzeba go dawać z umiarem.
Dionizos pisze: warto byłoby te parę ms przerobić na dłuższy lot :smile:
Milisekundy czasu to akurat pikuś. Gorzej, że sekundy impulsu idą się paść... Nakka robił fajne badania o wpływie zapłonu na uzyskiwany impuls właściwy. Różnice były naprawdę odczuwalne.
Jest jeszcze możliwość wstawienia membrany w dyszę - ułatwi wstępne zbudowanie ciśnienia. W mniejszych silnikach choćby ubicie papieru w dyszy coś już poprawi. Nadaje się też plastelina, a do większych konstrukcji np. silikon.
Pozdrawiam!
Dionizos
Nowy
Posty: 3
Rejestracja: poniedziałek, 11 mar 2013, 14:47

Re: Wspomaganie zapłonu

Post autor: Dionizos »

Kurczę, wszedłem w dział Amatorskie silniki rakietowe tydzień po napisaniu tematu i nie widziałem wtedy żadnej odpowiedzi. Teraz okazało się, że musiałem coś przeoczyć. W każdym razie bardzo dziękuję za odpowiedź, rozwiał Pan wszystkie moje wątpliwości, szczególnie dotyczące tej podsypki i..chyba faktycznie muszę przekonać się do zapalników elektrycznych. Lont 'zmodyfikowany' specjalnie dałem w ' ' gdyż owinięcie taśmą to żadna porządna modyfikacja ale mogąca decydować o udanym locie lub nie.
Mój problem w tym przypadku rozwiązałem przez zwiększenie kanału, normalnie silnik musiał rozpędzić się zanim nabrał ciągu. Jednak Pana odpowiedź jest dla mnie istotna gdyż nie sądzę bym mógł wiele wycisnąć z moich papierowych maleństw(papier klejony szkłem wodnym, 18mm śr. wewn. , Kno3/Sorbitol i Kn poczatkowe=220, troche duże mi sie wydaje ale takie podał arkusz Nakki).
Adam
Supersonic PROFI
Posty: 395
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia

Re: Wspomaganie zapłonu

Post autor: Adam »

Witam!
Cieszę się, że pomogłem :wink:
Dla sorbitolki przy Kn = 220 będzie koło 25 atm ciśnienia, cudu z impulsem nie będzie ale to już jest ciśnienie pracy silnika rakietowego. Zgaduję, że zacisk będzie rósł w miarę pracy a więc i ciśnienie będzie rosło. Czy wytrzyma to papier ze szkłem wodnym, trzeba sprawdzić doświadczalnie...
Pozdrawiam!
ODPOWIEDZ