Pomysł na układ wyzwalający spadochron.

czyli zaczynamy zabawę!
POczatkujacy
***
Posty: 91
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Pomysł na układ wyzwalający spadochron.

Post autor: POczatkujacy »

Witam!

Mam pewien pomysł

http://img222.imageshack.us/i/beztytuunce.jpg/



Uploaded with http://imageshack.us

Nie musi to być koniecznie gwózdż ale ważne jest to aby to wszystko przewodziło prąd.

Na pierwszym rysunku "kapelusz" gwożdzia powinien stykać się z blaszką.

Jak myślicie zadziałałoby to?
placydo
PROFI
Posty: 712
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Kielce

Post autor: placydo »

bezwladnosc
POczatkujacy
***
Posty: 91
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Post autor: POczatkujacy »

Skoro zadziała na ten "gwóźdź" siła bezwładności to czy macie jakieś pomysły aby temu zapobiec? Nie wiem np. przyklejenie lekko gwoździ plasteliną żeby po skończonej pracy SR nie wyleciał, tylko dopiero po przechyleniu bo wtedy na gwóźdź będzie działa większa siła i plastelina się odlepi?
Awatar użytkownika
robercik
Supersonic PROFI
Posty: 1362
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: robercik »

Jeśli ludzkość nauczy się zapobiegać sile bezwładności to rakiety przestaną być potrzebne. Skonstruujemy napęd który będzie przemieszczał obiekty z wielkimi przyspieszeniami i z takimi samymi przyspieszeniami będzie je wyhamowywał bez zniszczeń.



Apropos Twojego pomysłu wyobraź sobie że spadasz swobodnie na głowę po wyskoczeniu z samolotu. W kieszonce koszuli masz luźno umieszczony długopis (gwóźdź). Jakim sposobem ma on wypaść z Twojej kieszeni skoro spada w polu grawitacyjnym z tą samą prędkością co Ty ? Nawet herbata z otwartego termosu za pazuchą nie będzie chciała się wylać pędząc na spotkanie z glebą.



Gwóźdź ma szansę wypaść tylko w momencie zakończenia pracy silnika. Opór powietrza na rakietę będzie większy niż na gwóźdź i wyprzedzi on rakietę w locie ku górze. Załapałeś ?



Nie licz na to że patent zadziała w drodze powrotnej na ziemię.



pzdr
POczatkujacy
***
Posty: 91
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31

Post autor: POczatkujacy »

Czyli jedna wielka lipa i siły bezwładności się nie ominie i nima co kombinować.
Hack
******
Posty: 98
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: Hack »

Jest co kombinowac, na tym polega sila wynalazczosci, jak wspomnialem uklady bezwladnosciowe maja racje bytu przy odzysku rakiety.
kermit
PROFI
Posty: 387
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: znad stawu w Baninie
Kontakt:

dokładnie

Post autor: kermit »

Ksp:)

dokładnie jak załapałeś to jest to samo co pojedynczy bezwładnik rtęciowy.

Szkoda czasu i atłasu.



Prędzej należałoby kombinować w kierunku wykrycia chwilowego stanu nieważkości, ale i to nie zawsze się będzie zgadzało, bo jeśli rakieta pójdzie trochę pod mniejszym kątem niż 90 stopni od poziomu, to na pułapie będzie miała jeszcze poziomą składową prędkości i o pełnej nieważkości można zapomnieć.



Najczęstszy błąd w rozumowaniu polega na tym , że zakłada się jakoby rakietę coś na pułapie przytrzymywało i stąd się biorą wszystkie wypadające kulki, wysuwające się zawleczki i przelewająca się rtęć. A rakieta porusza się ruchem bezwładnym, tak samo jak i wszystko w jej wnętrzu.

Na ziemi układy takie zadziałają jak najbardziej, ale muszą być trzymane ręką, wtedy grawitacja działa na ruchomy element, a nie działa na rakietę, bo jej ciężar jest ręką równoważony.



Najlepiej to sprawdzić doświadczalnie czy to zadziała jeśli ten układ wypościć z ręki i dać mu swobodnie spadać. Nie musi to być fizyczne doświadczenie, wystarczy jeśli się taki eksperyment przeprowadzi myślowo.



Nazwijmy to <span style="font-size: 18px; line-height: normal"><span style="color: blue">kryterium swobodnego spadku</span></span>.

Jeśli więc jakiś pomysł na układ odpalania ładunku wyrzucającego przejdzie pozytywnie to kryterium, to można się nim dalej zajmować , jeśli nie to tak jak napisałem wyżej SCIA ( szkoda czasu i atłasu )



Ps dopiero co zauważyłem wpis Hacka i drobna dygresja do tego postu 200- 300 km/h to normalna prędkość rakiety po zakończeniu pracy silnika, a wiec opory działająće na rakietę mogą być takie same jak po skończeniu pracy silnika , tylko , że lot jest ku ziemi :wink:
ODPOWIEDZ