Pierwsze wzmianki o projekcie Stratus datowane są na rok 2005
Nie pamiętam co stało się w między czasie ale już w innej konwencji rakieta została ukończona w 2008r.
Pierwszy start odbył się pechowego 13. września i zakończył się Cato silnika WU z 400g paliwa Iw170s.
Z tego dnia pochodzi zdjęcie w moim awatarze.
Tutaj filmik z odpalenia http://www.youtube.com/watch?v=rnQSO5j_ujI
Silnik był testowany jakiś czas wcześniej i wtedy pracował bez zarzutu.
Test statyczny silnika http://www.youtube.com/watch?v=uerUTpuJA-s
Przyczyną awarii była nieduża zmiana w technologii przyrządzania paliwa.
Wybuch nie był co prawda zbyt widowiskowy jednak dolna część rakiety i wyrzutnia zostały niemal całkowicie zniszczone mimo wyjątkowo pancernej konstrukcji.
Niedawno rakieta została odbudowana zyskując przy okazji dodatkowe 15cm długości.
http://img835.imageshack.us/i/21821287.jpg/
Ostatecznie parametry rakiety wyglądają następująco:
Wysokość 205cm
Kaliber 75mm
Waga bez silnika 2200g
Korpus - brązowa rynna PVC
Stateczniki - sklejka lotnicza 3mm
Głowica - laminat epoksydowo szklany na rdzeniu ze styroduru.
Wszędzie gdzie się da szpachla samochodowa.
Spadochron fi 120cm szyty z namiotu.
Odzysk realizowany za pomocą UWS1 Jaskiniowca.
http://img440.imageshack.us/i/62129387.jpg/
II start odbył się 10.10.10. podczas Festiwalu Meteora.
Tym razem wykorzystałem wielokrotnie testowany silnik na 253g paliwa sorbitolowego. http://www.nieboloty.fora.pl/amatorskie ... u,465.html
Start przebiegł idealnie. Dynamiczne zejście z wyrzutni Piotra. Idealnie prosty lot na pułap. Spadochron otworzył się we właściwym momencie. Rakieta majestatycznie opadała na spadochronie i delikatnie wylądowała pośród wrzosów.
Film http://www.youtube.com/watch?v=W5NYddhlCXQ
http://img829.imageshack.us/i/68594968.jpg/
http://img63.imageshack.us/i/62666583.jpg/
Jednak nic nie jest do końca idealne (nie dotyczy rakiet Paula).
Gdy zobaczyłem rakietę z bliska okazało się, że jest rozwalona
Kawałek statecznika i rury pod nim solidnie połamane, powstało sporo zarysowań na lakierze i wyrwało jedną ze śrub mocujących krążek trzymający linę od spadochronu.
Przyczyną tych niespodziewanych zniszczeń było połączenie zbyt silnego ładunku miotającego (0,6g NC) i amortyzatora gumowego, który po rozstrzeleniu obu segmentów ściągnął je z powrotem powodując solidne zderzenie.
http://img690.imageshack.us/i/86763112.jpg/
Tutaj widać jak był zamontowany amortyzator gumowy. Tera będę dawał amortyzator tylko od strony spadochronu a amortyzacje między segmentami zrealizuję za pomocą wielokrotnie zszytej taśmy pochłaniającej energię podczas rozdzierania.
Z naprawieniem rakiety nie powinno być większych problemów. Najważniejsze, że mogę wyciągać z tego startu kilka wniosków i zastosować je na przyszłość.