Rakieta "GROM" i "GROM II"

Piszemy tylko o własnych konstrukcjach modeli - ale nie o silnikach!
texwillerxxx
***
Posty: 75
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: texwillerxxx »

Na moje oko :wink: , to niebieskie to ochrona przed gazami, lecz w postaci husteczki czy czegos takiego, a nie w postaci zwartego i twardego "czopa". Wnioskuje to z faktu iz zakonczenie loza silnika jest zrobione normalnie, tzn. w postaci prostokatu, a ta oslona to sa takie kreski :wink: . Takie moje rozomowanie, czy mam racje to sie okaze... :D :D :D
Awatar użytkownika
rafciodz
****
Posty: 1237
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: rafciodz »

Może być i wtedy chusteczka się przepaliła i żar zrobił kilka dodatkowych otworków w czaszy... może i tak być :D
..:::DAX:::..
******
Posty: 94
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: ..:::DAX:::.. »

To niebieskie to dokładnie osłona z ręcznika papierowego :wink: Linka nie miała się jak przetrzeć gdyż zerwanie jest na wysokości 15 cm od krawędzi korpusu z elektroniką. Przepalenie uniemożliwiała taśma malarska, którą okręciłem linkę(wchodziła jakieś 10cm jeszcze do środka. Spadochron się przepalił bo oddzielały go tylko 2 takie "zaślepki", a wiadomo gorące gazy pod ciśnieniem robią swoje. Widać 1.5g prochu starczyło do rozdzielenia członów ale było zbyt mało "agresywne by wyciągnąć spadochron z drugiej połówki.
Awatar użytkownika
rafciodz
****
Posty: 1237
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:31
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: rafciodz »

No jasne :D, tylko jest jedna zagadka. Taka linka ma swoją wytrzymałość ( nie mniejszą raczej niż siła potrzebna do wysunięcia spadochronu ) więc siła potrzebna do rozerwania linki jest spora... ładunek starczył na rozsunięcie członów rakiety i potem co... nagły opór?

Może być wada linki... nie wiem. :D Kolejnej teorii nie będę snuł.
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Jeśli podłączyłeś zapalnik w kostkę zaznaczoną na zdjęciu a płytkę robiłeś z mojego projektu to stawiam jednak na odpalenie na 150m.



pozdr
..:::DAX:::..
******
Posty: 94
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: ..:::DAX:::.. »

Andżeju ja testowałem układ odkurzaczem i po przystawieniu rury zapalała się żółta dioda i żarówka podłączona do zaznaczonego gniazda. Stąd myślałem, że ciśnienie zmalało i cały czas jest stałe i dlatego świeci dioda żółta- czyli otwarcie spadu na pułapie. Dobrze rozumiem czy wymyśliłem sobie jakieś głupoty? :D



Co do linki to mi raczej chodziło że spadając rozczłonowana rakieta motała się w górze przez pewien czas co spowodowało wysunięcie spadochronu tuż nad ziemią i zerwanie linki.
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Faktycznie żółta dioda sygnalizuje wystawienie 5V na bramkę tranzystora od pułapu. Jeśli jednak ciśnienie zanotowane jest większe niż na wysokości 150m (rakieta nie osiągnęła 150m) odpalają oba zapalniki jednocześnie. Nie wiem jakie podciśnienie zrobił Twój odkurzacz ale proponuję wstawić dwie żaróweczki i stabilne podciśnienie przez gumową rurkę bezpośrednio do MPXa i chwile przytrzymać (dłużej niż 2s). wszystko powinno się dać wtedy zaobserwować. Jeśli korzystałeś z mojego projektu płytki a na to mi wygląda to miałeś podłączony zapalnik do wyjścia na 150m.



pozdr
..:::DAX:::..
******
Posty: 94
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: ..:::DAX:::.. »

No to już mamy odpowiedź na zagadkę - mylnie podłączyłem przewody. Cóż mam teraz nauczkę i przy następnej rakiecie nie powinno już być problemów z odzyskaniem rakiety :wink:
Awatar użytkownika
andżej
Supersonic PROFI
Posty: 444
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Post autor: andżej »

Witam,



Dzieki Twojej pomyłce z przewodami okazało się że zaproponowane przez Jaskiniowca 150m dla głównego spadochronu jest optymalną wysokością. Nawet jeśli zawiedzie pierwszy zapalnik i rakieta spada w jednym kawałku drugi zdąży wyrzucić spadochron przed przyziemieniem i choć trochę ją wychamować :D .

Co do wysokości wychodzi mi coś pomiędzy 1240 a 1260m w zależnosci od wzoru i przy temp 10stopni.



Pozdr
..:::DAX:::..
******
Posty: 94
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30

Post autor: ..:::DAX:::.. »

Jak to mawiają uczymy się na błędach :wink: Myślę, że gdyby linka była mocniejsza to w rakiecie nie odpadła by nawet ta głowica i nawet z tych 150m dało by się odzyskać model bez uszkodzeń. Szkoda, że nie udało się zaobserwować rozdzielenia członów dało by to pełen obraz tego jak to wygląda.



1200m hmmm... myślę, że prędko nie pobiję tego rekordu :D
ODPOWIEDZ