Silnik papierosowy karmelkowy 400g
Jeśli sie szybciej paliło to dlaczego tak samo długo, a było tyle samo paliwa.
Do tego wzrostu ciśnienia jest 9 sekund przy 50 n ciągu, a sam ciąg końcowy oceniam na 0,5 s i 300 N to daje 50*9+0,5*300 to daje 600 Ns, poprzednio było ok 40*9+100*0,5 czyli ok 410 .Proszę zauważyć że inaczej była wytarowana hamownia.
Dziwne to wszystko.
Za parę dni następna próba, może coś się wyjaśni.
Do tego wzrostu ciśnienia jest 9 sekund przy 50 n ciągu, a sam ciąg końcowy oceniam na 0,5 s i 300 N to daje 50*9+0,5*300 to daje 600 Ns, poprzednio było ok 40*9+100*0,5 czyli ok 410 .Proszę zauważyć że inaczej była wytarowana hamownia.
Dziwne to wszystko.
Za parę dni następna próba, może coś się wyjaśni.
- robercik
- Supersonic PROFI
- Posty: 1362
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
Także uważam że silnik na karmelce z Fe2O3 nie może mieć większego impulsu od czystej karmelki przy tym samym ciśnieniu.
Żeby przyspieszyć karmelek i zyskać na impulsie lepiej już dodać 2-4 % magnezu.
Natomiast skoro na wolnym powietrzu czerwony karmelek spala się szybciej, to efekt potęguje się jeszcze pod ciśnieniem. W jednej z naszych prób gdzie porównywaliśmy różne składy karmelków przy tych samych masach i zaciskach, czerwony karmelek po prostu zniszczył silnik pcv.
W tym teście paliwo pod ciśnieniem spaliło się wolniej, obstawiam jakieś resztki wilgoci w Twoim R-candy.
Co do impulsu właściwego sam pisałeś że hamownia się trochę przycina, na dodatek to narzędzie jest zbyt niedokładne. Żeby coś tu porównywać trzeba by zrobić wykresy klatka po klatce. Tak na oko impuls jest ponad 100s i to jest ok.
pzdr
ps. Może przeniesiemy posty do działu z papierosem ?
Żeby przyspieszyć karmelek i zyskać na impulsie lepiej już dodać 2-4 % magnezu.
Natomiast skoro na wolnym powietrzu czerwony karmelek spala się szybciej, to efekt potęguje się jeszcze pod ciśnieniem. W jednej z naszych prób gdzie porównywaliśmy różne składy karmelków przy tych samych masach i zaciskach, czerwony karmelek po prostu zniszczył silnik pcv.
W tym teście paliwo pod ciśnieniem spaliło się wolniej, obstawiam jakieś resztki wilgoci w Twoim R-candy.
Co do impulsu właściwego sam pisałeś że hamownia się trochę przycina, na dodatek to narzędzie jest zbyt niedokładne. Żeby coś tu porównywać trzeba by zrobić wykresy klatka po klatce. Tak na oko impuls jest ponad 100s i to jest ok.
pzdr
ps. Może przeniesiemy posty do działu z papierosem ?
Coś mi nie pasuje.
14s - zwykła karmelka
10s - karmelka +1% Fe2O3
10s - karmelka + 3% Fe2O3
Trochę się to kłóci z badaniami pomorzan na karmelce <a href="http://forum.pirotechnika.one.pl/viewto ... ea22d9d465" target="_blank" class="postlink">http://forum.pirotechnika.one.pl/viewto ... 2d9d465</a>.
Pisałeś że podgrzewasz formę przed wkładaniem paliwa. Czy możliwym jest że korpus podczas stygnięcia powoduje pękanie ziarna ?
14s - zwykła karmelka
10s - karmelka +1% Fe2O3
10s - karmelka + 3% Fe2O3
Trochę się to kłóci z badaniami pomorzan na karmelce <a href="http://forum.pirotechnika.one.pl/viewto ... ea22d9d465" target="_blank" class="postlink">http://forum.pirotechnika.one.pl/viewto ... 2d9d465</a>.
Pisałeś że podgrzewasz formę przed wkładaniem paliwa. Czy możliwym jest że korpus podczas stygnięcia powoduje pękanie ziarna ?
-
Grafit_alpha3
- Teoretyk
- Posty: 102
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Serock
Gdzieś czytałem właśnie, że tlenku żelaza powinno być nie więcej niż 1%, bo więcej nic nie daje.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na bardzo istotny szczegół. Wszyscy określali dodatek masowy, a nie spotkałem się żeby ktoś określił powierzchnię proszku. Z tego co wiem kataliza w tym katalizatorze zachodzi na powierzchni fazy stałej.
Ideałem byłby pewnie nanoproszek, który w dodatku dało by nie koagulował podczas robienia paliwa.
Hematyt Fe2O3 można łatwo wytworzyć metoda chemiczną w domu. Trzeba zmieszać chlorek żelaza(III) z NaOH (odczynnik do trawienia płytek drukowanych i kret najlepiej z marketu). Uwaga bo obie substancje są żrące!
Nie jestem pewien jaka powinna być dokładnie procedura mieszania, żeby udało się zejść do nanometrów. Wiem, że dodatek substancji organicznych jak etanol i sacharoza, oraz ochłodzenie może pomóc.
No i znowu oftop
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na bardzo istotny szczegół. Wszyscy określali dodatek masowy, a nie spotkałem się żeby ktoś określił powierzchnię proszku. Z tego co wiem kataliza w tym katalizatorze zachodzi na powierzchni fazy stałej.
Ideałem byłby pewnie nanoproszek, który w dodatku dało by nie koagulował podczas robienia paliwa.
Hematyt Fe2O3 można łatwo wytworzyć metoda chemiczną w domu. Trzeba zmieszać chlorek żelaza(III) z NaOH (odczynnik do trawienia płytek drukowanych i kret najlepiej z marketu). Uwaga bo obie substancje są żrące!
Nie jestem pewien jaka powinna być dokładnie procedura mieszania, żeby udało się zejść do nanometrów. Wiem, że dodatek substancji organicznych jak etanol i sacharoza, oraz ochłodzenie może pomóc.
No i znowu oftop
Koledzy, weźcie pod uwagę,że tu jest określone spalanie w ciągu 10 sekund. To nie jest to samo co 1 sekundowa próba silnika z Bates. To 10 krotnie dokładniejsze narzędzie doświadczalne.
O przycinaniu już tym razem nie ma mowy, wyraźnie widać jak w czasie pracy w drugiej próbie wskazówka cofa sie na skali w tempie ubytku paliwa w silniku. Tą próbę naprawdę postarałem się zrobić dokładnie, hamownia była skalowana bańkami ze zmierzoną pod względem ciężaru wodą, zostały wyeliminowane luzy i co się tylko dało.Hamownia nasmarowana smarem z dwusiarczkiem molibdenu. Naprawdę się postarałem.Wilgoci nie było na 100 % . próbka łamała sie od razu, bez uginania się.Są mrozy, wilgotność kontrolowana na poziomie 32 %... Myślę naprawdę że wynik jest obiektywny. Impuls wyszedł zaje....fajny.
Inna sprawa że mój osąd musi być naturą rzeczy subiektywny...
Pozdrawiam
Ps
też jestem za przesunięciem tej cześci wątku.
O przycinaniu już tym razem nie ma mowy, wyraźnie widać jak w czasie pracy w drugiej próbie wskazówka cofa sie na skali w tempie ubytku paliwa w silniku. Tą próbę naprawdę postarałem się zrobić dokładnie, hamownia była skalowana bańkami ze zmierzoną pod względem ciężaru wodą, zostały wyeliminowane luzy i co się tylko dało.Hamownia nasmarowana smarem z dwusiarczkiem molibdenu. Naprawdę się postarałem.Wilgoci nie było na 100 % . próbka łamała sie od razu, bez uginania się.Są mrozy, wilgotność kontrolowana na poziomie 32 %... Myślę naprawdę że wynik jest obiektywny. Impuls wyszedł zaje....fajny.
Inna sprawa że mój osąd musi być naturą rzeczy subiektywny...
Pozdrawiam
Ps
też jestem za przesunięciem tej cześci wątku.
-
Grafit_alpha3
- Teoretyk
- Posty: 102
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Serock
Żeby był naprawdę obiektywny musiał byś mieć większą statystykę. Przynajmniej 3 silniki, a jak wyniki różnią się o więcej niż 10% to jeszcze 2. Nakka testuje po 3 razy.
http://www.youtube.com/watch?v=5u1JY8zpq-I
http://www.youtube.com/watch?v=BTaXEDiFwbc
Co do 10 s to wygląda że masz rację. Może tlenek żelaza zmniejszył średnicę krytyczną dyszy i spowolnił paliwo?
http://www.youtube.com/watch?v=5u1JY8zpq-I
http://www.youtube.com/watch?v=BTaXEDiFwbc
Co do 10 s to wygląda że masz rację. Może tlenek żelaza zmniejszył średnicę krytyczną dyszy i spowolnił paliwo?
Nic z tych rzeczy ,Fi krytyczna taka sama, mierzona suwmiarką elektroniczną z dokładnością 1/100 mm.
Myślę,że tlenek żelaza zmienia w jakiś sposób spalanie, nie jestem chemikiem i nie wiem w jaki sposób, ale mierzyć to ja potrafię...
Ale jak już mówiłem, to moje dziecko i będę je bronił rekami i nogami, no dobra, żartowałem...
Doświadczenie uczy,że jak się zmieni in minus średnica krytyczna to paliwo przyśpieszy a nie zwolni...
Myślę,że tlenek żelaza zmienia w jakiś sposób spalanie, nie jestem chemikiem i nie wiem w jaki sposób, ale mierzyć to ja potrafię...
Ale jak już mówiłem, to moje dziecko i będę je bronił rekami i nogami, no dobra, żartowałem...
Doświadczenie uczy,że jak się zmieni in minus średnica krytyczna to paliwo przyśpieszy a nie zwolni...
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Paliwo o składzie 64 % saletry potasowej, 26 %cukru 10% fruktozy, do tego dodane 4 gr tlenku żelaza czyli razem 101% hehe..Ważone na wadze o rozdzielczości 1 gr czyli niezbyt dokładnej. Normalnie rozpuszczone w wodzie (pół szklanki)kranówie, gotowane do odparowania wody po czym zmniejszona temperatura , cały czas aż do otrzymania łamliwej próbki utrzymywane w konsystencji lepkiego ciasta. Grzane na maszynce elektrycznej z termoregulatorem bimetalowym . Taka najzwyklejsza z hipermarketu za 49 zł kupiona specjalnie do tego celu. Robię to zawsze tak samo, czas wykonywania 400 gr porcji wychodzi podobny za każdym razem.Od razu po otrzymaniu łamliwej próbki ładowane porcjami do silnika i ubijane prętem 20 mm średnicy owiniętym folią żeby się nie lepiło. Porcje przez chwilę kulam w dłoniach intensywnie dmuchając na dłonie, troszkę parzy hehe, aż kulka cała się zlepi To trwa może 2-3 sekundy. Potem dociskam to wałkiem prawie 50 mm, ale to już opisywałem.
Spalanie próbek o których pisałem odbyło się w czasie około 1 godziny. Próbka czystej karmelki była sprzed kilku dni, próbka 1% żelaza była prosto z garnka, próbka 3% żelaza sprzed kilku tygodni.Wszystkie próbki suche twarde i kruche, bez rozmiękczonej powierzchni. Próbki były po 5 cm długości średnicy ok 6-7 mm
Wszystkie czasy mierzone stoperem. Byłem przekonany,że tym razem wyjdzie silnik o czasie pracy 6-7 sekund i wystarczy następny zrobić o 40 % dłuższy, a tu taka niespodzianka...
Myślę, że tlenek żelaza podnosi znacznie temperaturę spalania, a wyższa temperatura to i wyższe ciśnienie, i stąd taka różnica w impulsie. Ta temperatura jest widoczna jako ślady we wnętrzu silnika. Wystąpiły drobne miejscowe ubytki aluminium na stożku trzymającym dyszę, również w kilku miejscach są przypalone resztki czegoś twardego. Poza tym przy zatyczce został plaster o grubości ok 1 cm czegoś co wygląda jak spód grzyba maślaka, hehe. Przedtem tego nie było.
Przekrój krytyczny dyszy czysty, bez nagaru, W stożku wylotowym nagar o grubości 1 mm rozpuszczalny całkowicie w wodzie. Na stożku wlotowym prawie całe hilti zniknęło, została cieniutka wygładzona warstwa.
Spalanie próbek o których pisałem odbyło się w czasie około 1 godziny. Próbka czystej karmelki była sprzed kilku dni, próbka 1% żelaza była prosto z garnka, próbka 3% żelaza sprzed kilku tygodni.Wszystkie próbki suche twarde i kruche, bez rozmiękczonej powierzchni. Próbki były po 5 cm długości średnicy ok 6-7 mm
Wszystkie czasy mierzone stoperem. Byłem przekonany,że tym razem wyjdzie silnik o czasie pracy 6-7 sekund i wystarczy następny zrobić o 40 % dłuższy, a tu taka niespodzianka...
Myślę, że tlenek żelaza podnosi znacznie temperaturę spalania, a wyższa temperatura to i wyższe ciśnienie, i stąd taka różnica w impulsie. Ta temperatura jest widoczna jako ślady we wnętrzu silnika. Wystąpiły drobne miejscowe ubytki aluminium na stożku trzymającym dyszę, również w kilku miejscach są przypalone resztki czegoś twardego. Poza tym przy zatyczce został plaster o grubości ok 1 cm czegoś co wygląda jak spód grzyba maślaka, hehe. Przedtem tego nie było.
Przekrój krytyczny dyszy czysty, bez nagaru, W stożku wylotowym nagar o grubości 1 mm rozpuszczalny całkowicie w wodzie. Na stożku wlotowym prawie całe hilti zniknęło, została cieniutka wygładzona warstwa.
- jaskiniowiec
- Administrator
- Posty: 2379
- Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 18:30
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt: